
– Będzie wielkie polowanie na niewinnych. Bo zamachu nie było, a będzie musiał być wykryty. Przy pomocy ustawodawstwa specjalnego. Oby nie ze "specjalnym traktowaniem" podejrzanych – mówi Waldemar Kuczyński o ewentualnym dojściu do władzy PiS.
Będzie wielkie polowanie na niewinnych. Bo zamachu nie było, a będzie musiał być wykryty. Przy pomocy ustawodawstwa specjalnego. Oby nie ze "specjalnym traktowaniem" podejrzanych. (...) Proszę sobie wyobrazić specjalne ustawodawstwo dla wykrycia zamachu, którego nie było. Ale musi być wykryty, bo tego żąda religia smoleńska. Religia smoleńska wymaga stosów, bo inaczej jej pierwszy kapłan okaże się zdrajcą. CZYTAJ WIĘCEJ
Zdaniem publicysty – który otwarcie przyznaje, że być może ma pewną "obsesję na temat szefa PiS" – Jarosław Kaczyński po objęciu władzy nie cofnie się przed niczym, by odnaleźć winnych domniemanego zamachu. Pocieszenia Kuczyński upatruje w Unii Europejskiej, która nakłada na Polskę "pewne zabezpieczenia".

