dokumenty true crime na Netflix ("Morderstwo po amerykańsku: Zwyczajna rodzina")
Wybrałam trzy najbardziej szokujące dokumenty true crime na Netflixie Fot. Kadr z dokumentu "Morderstwo po amerykańsku: Zwyczajna rodzina"

Dokumenty true crime Netflixa od lat cieszą się ogromną popularnością – szczególnie te, które potrafią dosłownie wbić widza w fotel. Historie o zbrodniach, manipulacji i przemocy działają mocniej niż niejeden horror. Wybrałam trzy najbardziej szokujące tytuły dostępne na platformie. To produkcje, po których trudno wrócić do codzienności.

REKLAMA

Fenomen true crime wydaje się niewyczerpany. Niezależnie od tego, czy mowa o cyberprzestępczości, oszustwach czy seryjnych morderstwach, oglądanie rekonstrukcji prawdziwych zbrodni wciąż działa na widzów. Paradoksalnie nic nie jest tak przerażające jak historie, które wydarzyły się naprawdę – w końcu ich sprawcami są zwyczajni ludzie.

Netflix doskonale zna tę formułę i przoduje w gatunku true crime. Filmy i seriale dokumentalne giganta streamingu budują napięcie dzięki archiwalnym nagraniom, rozmowom z bliskimi ofiar, świadkami, śledczymi, a czasem nawet samymi sprawcami. Chronologia wydarzeń, materiały wideo i nagrania policyjne sprawiają, że widz ma wrażenie uczestniczenia w śledztwie. A finał? Często wbija w fotel.

3 szokujące dokumenty true crime na Netflixie

Wybrałam trzy szokujące dokumenty true crime na Netflixie. To nie jest lista najlepszych tytułów, ale wybór tych, które zaskakują, niepokoją i długo nie pozwalają o sobie zapomnieć.

1. Morderstwo po amerykańsku: Zwyczajna rodzina (2020)

To jeden z najbardziej wstrząsających dokumentów true crime na Netflixie. Gdy ciężarna Shanann Watts i jej dwie małe córki znikają bez śladu, podejrzenia bardzo szybko padają na jej męża, Chrisa Wattsa. Kamery policyjnych kamer nasobnych rejestrują jego zachowanie podczas pierwszych godzin śledztwa i nawet bez specjalistycznej wiedzy trudno nie dostrzec, że coś jest bardzo nie tak.

Dokument opowiada o zbrodni, która wstrząsnęła Ameryką, wykorzystując wyłącznie materiały archiwalne: nagrania policyjne, wiadomości tekstowe, wpisy z mediów społecznościowych i domowe wideo. Najbardziej przeraża jednak kontrast między wizerunkiem "idealnej rodziny" a brutalną rzeczywistością. To historia, która pokazuje, jak cienka bywa granica między pozorną normalnością a absolutnym horrorem.

2. Dziewczyna ze zdjęcia (2022)

Ten dokument zaczyna się jak typowa zagadka tożsamości i bardzo szybko przeradza się w jedną z najbardziej niepokojących historii na platformie. Gdy 20-letnia Tonya Hughes ginie w tajemniczych okolicznościach, śledztwo ujawnia, że kobieta nie była tym, za kogo wszyscy ją uważali. Kluczowe okazuje się zaskakujące wyznanie kobiety podającej się za jej matkę.

Film, wyreżyserowany przez Skye Borgman, prowadzi widza przez kolejne warstwy kłamstw, przemocy i manipulacji, unikając taniej sensacji. To opowieść o dziecku wychowywanym w cieniu przestępstwa i o wieloletniej walce o odkrycie prawdy. To jeden z tych dokumentów, które oferują twist za twistem i nie mogą wyjść z głowy.

3. Fred i Rose West: Brytyjski horror (2025)

Tym razem coś dla "fanów" historii o seryjnych mordercach. Fred i Rose West przez lata uchodzili za zwyczajne małżeństwo z Anglii. Za zamkniętymi drzwiami ich domu rozgrywał się jednak koszmar, który dziś uznawany jest za jedną z najstraszniejszych kart w historii brytyjskiej kryminalistyki. Przez dwie dekady para dopuściła się serii potwornych zbrodni, w tym na własnych dzieciach.

Trzyczęściowy serial Netfliksa wykorzystuje ponad 100 niepublikowanych wcześniej nagrań policyjnych oraz relacje rodzin ofiar. To chłodna, przejmująca rekonstrukcja sprawy, skupiona nie na sensacji, lecz na skali traumy i długotrwałych konsekwencjach tych zbrodni. "Fred i Rose West: Brytyjski horror" to jeden z najmocniejszych dokumentów true crime ostatnich lat. Zdecydowanie nie dla widzów o słabych nerwach.