Ukrainka zatrzymana na Lotnisku Chopina
Ukrainka zatrzymana na Lotnisku Chopina. Zrobiła sobie szminką napis na czole Fot. Sorbis/Shutterstock

Lotnisko Chopina to największy port lotniczy w Polsce. Każdego dnia odlatują z niego dziesiątki tysięcy podróżnych, o których bezpieczeństwo dba ochrona i Straż Graniczna. To właśnie oni interweniowali, kiedy zauważyli dziwne zachowanie u pasażerki z Ukrainy.

REKLAMA

W 2025 roku Lotnisko Chopina obsłużyło rekordowe 24 miliony pasażerów. Niestety w tym gronie nie brakowało osób, które nie potrafiły się właściwie zachować. Żarty o bombie w bagażu stanowiły jeden z większych problemów, ale nikt nie zrobił tego tak, jak podróżna z Ukrainy. Dodajmy, że to kolejny dziwny incydent z obywatelem tego kraju w ostatnich tygodniach na Lotnisku Chopina.

Ukraina ze szminką na czole. Zatrzymali ją na Lotnisku Chopina

W niedzielę 11 stycznia na Lotnisku Chopina doszło do bardzo dziwnej sytuacji, o której poinformował Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. Ochrona portu zwróciła tam uwagę na kobietę, która szminką napisała sobie na czole napis "bomba". "Kobieta zachowywała się spokojnie, nie była agresywna i stosowała się do wydawanych poleceń" – dodali przedstawiciele SG w komunikacie dotyczącym zajścia.

Wszystkie informacje i sygnały dotyczące materiałów wybuchowych na polskich lotniskach są traktowane poważnie, dlatego i tego dziwnego zachowania nikt nie zignorował. Kobietę natychmiast zatrzymano, a jej bagaż poddano dokładnej kontroli. Nie znaleziono przy niej żadnych niedozwolonych przedmiotów.

Podczas przeprowadzania procedur kobieta przyznała, że napis na czole zrobiła "dla żartów". Do śmiechu nie było jej w momencie, kiedy funkcjonariusze ukarali ją mandatem w wysokości 500 zł, a pilot odmówił wejścia na pokład. O podróży do Zurychu Ukrainka musiała tym razem zapomnieć.

Kolejny dziwny incydent z obywatelem Ukrainy na Lotnisku Chopina

Tak niecodzienne zachowanie podróżnej z Ukrainy może budzić wiele pytań i niepewności. Raczej niewiele osób decyduje się dla żartów wypisywać sobie coś na czole szminką. A dodajmy, że to już kolejna w krótkim czasie interwencja służb wobec obywateli tego kraju w stołecznym porcie.

26 grudnia służby zatrzymały tam młodego Ukraińca, który przesiadywał w kawiarni. Mężczyzna miał przy sobie laptopa, a jak się później okazało także zagłuszarkę służącą do zakłócania pracy telefonów, GPS-ów czy routerów Wi-Fi. 23-latka natychmiast przekazano odpowiednim służbom. Sąd zgodził się zastosować wobec niego środek zapobiegawczy w postaci miesięcznego aresztu.