
Xabi Alonso nie jest już trenerem Realu Madryt. Były piłkarz miał być wybawieniem dla Królewskich, a na ławce trenerskiej wysiedział raptem pół roku. Wiadomo już, że jego miejsce zajmie Alvaro Arbeloa. Nowy trener klub ma w zasadzie we krwi.
Pozycja Xabiego Alonso w Realu Madryt może nie była najpewniejsza, ale nikt nie spodziewał się, że zostanie on z hukiem wylany w poniedziałek 12 stycznia. Mało tego, jego następcę poznaliśmy 8 minut po informacji o rozstaniu z Baskiem. Na ostateczną decyzję o zakończeniu współpracy wpływ mogła mieć bolesna porażka z Barceloną.
Umarł król, niech żyje król. Real Madryt ma nowego trenera
Xabi Alonso trenerem Realu Madryt był od 1 czerwca 2025 roku i na ławce nie radził sobie źle. Jego bilans to 24 wygrane, 4 remisy i 6 porażek. Gdyby prowadził polski zespół, pewnie cieszyłby się mocną pozycją. Królewscy oczekiwali jednak więcej. A porażka w Superpucharze 2:3 z Barceloną (jedną bramkę zdobył Robert Lewandowski) pogrzebała jego szanse na świetlaną przyszłość w Madrycie.
Jak informują hiszpańskie media, umowa z Xabim Alonso została rozwiązana za porozumieniem stron. Ale nietrudno się domyślić, że z inicjatywą nie wyszedł szkoleniowiec. Zwłaszcza że jego następcę poznaliśmy zaledwie 8 minut po tym, jak klub poinformował o jego odejściu.
Wiadomo już, że od 12 stycznia nowym trenerem Realu Madryt jest Alvaro Arbeloa. To wychowanek Królewskich, ale dotychczas prowadził jedynie ich rezerwy. Cóż, klub zdaje się stawiać wiele na jedną kartę.
Alvaro Arbeloa nowym trenerem Realu Madryt. Ma trudne zadanie
Alvaro Arbeloa to wielokrotny reprezentant Hiszpanii, mistrz świata i dwukrotny mistrz Europy. Jest wychowankiem Realu Madryt i to w jego barwach rozegrał najwięcej spotkań. Po zakończeniu kariery skupił się na szkoleniach trenerskich. Klub to docenił i dał mu pracę.
Były obrońca Królewskich zaczął nową przygodę w Realu Madryt jako szkoleniowiec młodzieżówek. W tym sezonie prowadził natomiast klubowe rezerwy. Jak poradzi sobie z głównym składem? Wielki test czeka go już 14 stycznia. Jego klub zmierzy się wtedy z drugoligowym Albacete w ramach 1/8 finału Pucharu Króla. To spotkanie będzie pewnie spacerkiem.
Ciekawiej będzie wyglądała rywalizacja w LaLidze. Tam po 19 rozegranych meczach Real zajmuje 2. miejsce ze stratą 4. punktów do FC Barcelony. Problem w tym, że tylko o 4 punkty wyprzedza Villarreal, który rozegrał jedno spotkanie mniej. Bezpośrednie starcie obu tych klubów zaplanowano na 24 stycznia i może to być kluczowy sprawdzian dla nowego trenera Królewskich.
Zobacz także
