
W środę, 14 stycznia, mieszkańcy Sopotu zwrócili uwagę na grupę policjantów w białych kombinezonach i rozstawiony policyjny namiot. Z miejsca pojawiły się skojarzenia ze sprawą Iwony Wieczorek... Służby odniosły się do tych rewelacji. Komentarz nie uciszy tych teorii internautów.
W środę, 14 stycznia, na jednym z sopockich osiedli zaroiło się od funkcjonariuszy policji mających na sobie białe kombinezony. Do sieci trafiło zdjęcie przedstawiające policjantów, a także niebieski służbowy namiot. Trudno się dziwić, że widok wywołał duże zainteresowanie wśród mieszkańców. Z miejsca pojawiły się skojarzenia ze sprawą Iwony Wieczorek. Co prawda od jej zaginięcia w tym roku minie 16 lat, ale co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o nowych faktach...
Działania policji w Sopocie a zaginięcie Iwony Wieczorek. Czy sprawy mogą mieć jakiś związek?
O tym, że 14 grudnia przy ul. Polnej w Sopocie zjawiła się grupa kryminalnych z Małopolski, poinformował serwis Trojmiasto.pl. Medium udostępniło również zdjęcie nadesłane przez czytelnika. Wzmożone zainteresowanie wzbudziły białe kombinezony ochronne, które technicy noszą, by nie zniszczyć śladów i nie zanieczyścić miejsca zbrodni, a przy tym zapewnić sobie ochronę, np. przed niebezpiecznymi substancjami.
Na zdjęciu wyraźnie widać również niebieski policyjny namiot. Takie namioty często wykorzystuje się w celu osłaniania oraz zabezpieczania miejsc zdarzeń. Mogą one chronić prywatność osób znajdujących się na miejscu, np. ofiar oraz świadków, ale nie tylko. Czasami używa się ich do zabezpieczania materiału dowodowego przed warunkami atmosferycznymi oraz umożliwienia dokonania oględzin bez zakłóceń i z dala od wzroku postronnych.
Policyjne działania w Sopocie nasunęły skojarzenia ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek sprzed lat. Dziennikarze lokalnego serwisu skontaktowali się z przedstawicielem Prokuratury Krajowej.
– Funkcjonariusze policji na polecenie prokuratora z małopolskiego wydziału PZ [Przestępczości Zorganizowanej - red.] wykonują w Sopocie czynności dowodowe w śledztwie dotyczącym niewyjaśnionego zabójstwa sprzed kilkunastu lat – dowiedział się serwis Trojmiasto.pl od Przemysława Nowaka, rzecznika Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Mężczyzna dodał również, że "czynności te mają sprawdzić, czy zachodzą przesłanki do podjęcia na nowo umorzonego postępowania". Oficjalnie nie ma więc potwierdzenia, że środowe działania mają związek ze sprawą Iwony Wieczorek, ale nie ma też zaprzeczenia. Jak dowiedział się "Fakt" od rzecznika PK, na tym etapie śledczy nie podadzą do publicznej wiadomości informacji o wykonywanych czynnościach i poczynionych ustaleniach.
Przypomnijmy, że Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku w drodze z imprezy w Sopocie do domu w Gdańsku. Śledztwo w tej głośnej sprawie zostało umorzone w styczniu 2012 roku. Mimo to w mediach do tej pory raz po raz pojawiają się nowe doniesienia o działaniach związanych z tą wciąż nierozwikłaną sprawą. W 2018 roku akta trafiły do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a w 2019 przejęło je słynne Archiwum X, czyli Wydział Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Zobacz także
