Trump i Zełenski już po spotkaniu.
Trump i Zełenski już po spotkaniu. Fot. X / Volodymyr Zełenski

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski spotkali się w Davos. Jak ocenili przebieg rozmów? Są już ich pierwsze reakcje. Choć ludzie czekają na przełomowe decyzje w sprawie wojny z Rosją, to na razie nie ma konkretów. Ale pojawiła się zaskakująca zapowiedź w kwestii trójstronnych rozmów USA – Rosja – Ukraina.

REKLAMA

Czwartek to kolejny dzień 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Po południu zakończyło się tam spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent Stanów Zjednoczonych ocenił, że było to "bardzo dobre spotkanie". Jednak nie chciał zdradzać więcej szczegółów. Jego zdawkowy komentarz jest zastanawiający.

Po spotkaniu Trump–Zełenski. Jest zaskakująca zapowiedź

– Spotkanie z prezydentem Zełenskim było udane. Przed nami jeszcze długa droga – stwierdził i powiedział dziennikarzom, że muszą "zobaczyć, co się stanie". Wspomniał, że jeszcze dziś lub jutro dojdzie do spotkania jego wysłanników, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, z Władimirem Putinem.

A co na to wszystko Zełenski? Zdradził nieco więcej szczegółów niż Trump. Określił rozmowy z Trumpem jak produktywne i merytoryczne. "Omówiliśmy pracę naszych zespołów i praktycznie każdego dnia odbywają się spotkania lub rozmowy. Dokumenty są jeszcze lepiej dopracowane. Rozmawialiśmy dziś również o obronie powietrznej Ukrainy" – zrelacjonował w social mediach.

"Nasze poprzednie spotkanie z prezydentem Trumpem pomogło wzmocnić ochronę naszego nieba i mam nadzieję, że tym razem również ją wzmocnimy. Podziękowałem mu za poprzedni pakiet pocisków przeciwlotniczych i poprosiłem o dodatkowy. Chronimy życie, naszą odporność i nasze wspólne wysiłki dyplomatyczne" – podsumował i załączył wspólne zdjęcie.

Co ciekawe zapowiedział też, że "przedstawiciele USA, Ukrainy i Rosji przeprowadzą w piątek i sobotę trójstronne rozmowy w Abu Zabi".

Dodajmy, że tego samego dnia Zełenski wygłosił mocną przemowę w Davos, w której stwierdził, że "Europa uwielbia rozmawiać o przyszłości, ale unika teraźniejszych działań". Jego zdaniem "UE ponosi porażkę".

– Rok temu tutaj w Davos zakończyłem moje wystąpienie słowami: Europa potrzebuje zrozumieć, jak ma się bronić. Minął rok. Nic się nie zmieniło. Jesteśmy nadal w sytuacji, że muszę powtarzać te same słowa. Każdy rok przynosi coś nowego dla Europy i świata. Wszyscy zwracają swe oczy ku Grenlandii. Większość liderów nie jest pewna, co z tym zrobić. Wygląda na to, że wszyscy czekają, aby Ameryka ochłonęła – skwitował na Forum Zełenski. Jego wystąpienie odbiło się szerokim echem w mediach.