
Wciąż wrze po szokujących i oburzających słowach Donalda Trumpa ws. "niepotrzebnych sojuszników NATO". W piątek po południu na wypowiedzi prezydenta USA zareagował Donald Tusk. "Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał szef polskiego rządu i przypomniał wydarzenia z 2011 roku.
Donald Trump oznajmił światu, USA "nigdy nie potrzebowały sojuszników NATO". Tym samym amerykański prezydent zmieszał z błotem żołnierzy Sojuszu, którzy – na prośbę Stanów Zjednoczonych – brali udział w misjach w Afganistanie czy Iraku.
– Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy ich o nic nie prosiliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu i faktycznie to zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – oznajmił Trump w wywiadzie dla Fox News.
Donald Tusk reaguje na słowa Trumpa ws. żołnierzy NATO
W piątek po południu do słów prezydenta USA odniósł się Donald Tusk. Szef rządu przypomniał wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy brał udział uroczystości pożegnalnej pięciu polskich żołnierzy, którzy polegli w afgańskim Ghazni.
"22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał premier na X.
Wpis premiera udostępnił m.in. koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "Byłem wtedy w Ghazni w Afganistanie z premierem Tuskiem, nazajutrz po najbardziej tragicznym dniu w historii zagranicznych misji Wojska Polskiego: w zamachu 21 grudnia 2011 r. zginęło pięciu naszych żołnierzy. Dlatego jako minister obrony narodowej ustanowiłem właśnie 21 grudnia Dniem Pamięci Żołnierzy Poległych na Misjach poza Granicami Kraju. Zbudowaliśmy w Warszawie odsłonięty w 2014 r. Pomnik Poległych na Misjach. Odwiedzajcie, proszę, to bardzo ważne miejsce. Cześć Pamięci Poległych Żołnierzy!" – napisał Siemoniak.
NATO poniosło w Afganistanie ogromne straty. Łącznie w trakcie 20-letniego konfliktu (2002-2021) życie straciło 3486 żołnierzy Sojuszu, w tym 2461 Amerykanów. Zginęło również 43 polskich żołnierzy oraz jeden pracownik cywilny. Dodajmy, że wojna w Afganistanie była też jedynym w historii przypadkiem wykorzystania artykułu 5. NATO o wzajemnej obronie.
Gen. Pacek o słowach Trumpa: Niesprawiedliwe i nieuczciwe
– To są słowa po pierwsze krzywdzące, po drugie niesprawiedliwe, a po trzecie bardzo przykre i smutne. Żołnierze wykonywali takie zadania, jakie im wyznaczało dowództwo, a w tym dowództwie w ogromnym stopniu byli generałowie amerykańscy – stwierdził gen. dyw. Bogusław Pacek w rozmowie z naTemat.pl.
– Byłem kilka razy w Iraku, Afganistanie, na Bałkanach – w różnych miejscach, gdzie prowadzono wspólne operacje natowskie z udziałem Amerykanów i innych krajów – i nigdy nie usłyszałem nawet zdania, że żołnierze któregoś państwa wypełniali swoje zadania niewłaściwie, kryli się czy byli na trzeciej linii, a nie na pierwszej – dodał.
Trump wywołał powszechne oburzenie w krajach NATO, nie tylko wśród weteranów. Na jego słowa dosadnie zareagował także gen. Roman Polko, który przypomniał prezydentowi USA, że ten "wywinął się od służby wojskowej" w Wietnamie z powodu… ostrogi piętowej. Sprawy nie przemilczał też Władysław Kosiniak-Kamysz. "Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m.in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO" – napisał szef MON.
