
"Słowianie Swaćba" – tak brzmi tytuł roboczy kolejnego filmu w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Po ciężkim, ale potrzebnym "Domu dobrym", zobaczymy na dużym ekranie początki państwa polskiego. Akcja ma się rozgrywać w czasach księcia Mieszka I z dynastii Piastów.
"Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego przyciągnął do kin rekordową (w ostatnich latach) liczbę widzów. Od listopadowej premiery na seans najnowszego tytułu reżysera "Wesela" i "Wołynia" wybrało się ponad 2,4 mln osób. Dramat traktujący o przemocy domowej doprowadził do ogólnokrajowej dyskusji, sprawiając, że linie telefoniczne ośrodków i fundacji pomocowych zasypała lawina zgłoszeń od ofiar przemocowców.
Autorytet Smarzowskiego jest nie do ruszenia. Jak pokazał czas, każde dzieło uznanego filmowca spotyka się z ogromną reakcją publiczności, a to oznacza, że kolejny film w jego reżyserii też zapewne nie przejdzie w Polsce bez echa. W niedalekiej przyszłości zobaczymy na srebrnym ekranie narodziny polskiej państwowości.
"Słowianie Swaćba". O czym będzie nowy film Wojciecha Smarzowskiego?
Film "Słowianie Swaćba" ma przedstawiać historię Słowian w czasach rządów Mieszka I, pierwszego władcy Polan, którego uważa się za twórcę polskiej państwowości. W szkole uczono nas, że w 965 roku książę poślubił czeską księżniczkę Dobrawę Przemyślidkę, a rok później przyjął chrzest, który zapoczątkował chrystianizację Polski.
Dwa lata temu scenarzysta Wojciech Rzehak, współtwórca "Kleru" i kierownik Działu Edukacji kultowego Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej", ujawniając szczegóły dotyczące nowego projektu Wojciecha Smarzowskiego. Film, którego roboczy tytuł odnosi się do staropolskiej ceremonii zaślubin, będzie składał się z trzech warstw.
– Pierwszą tworzy wątek sensacyjny z intrygą i bohaterami uwikłanymi w dramatyczne zdarzenia. Drugą jest płaszczyzna historyczna. Będziemy próbowali pokazać kilka lat z czasów rządów Mieszka I, przede wszystkim konflikt zbrojny z Wichmanem, potyczki z Wieletami i Wolinianami. Trzecia zaś warstwa będzie dotyczyła słowiańskich wierzeń – mówił Rzehak. Możliwe zatem, że dostaniemy trzecie "Wesele" ze Smarzowskim w roli wodzireja.
Plany na produkcję filmu "Słowianie Swaćba" są ambitne. Twórcy zamierzają stworzyć autentyczną scenografię, która zakłada m.in. budowę słowiańskich grodów. Budżet będzie wielki, mowa nawet o kilkudziesięciu milionach. Jak czytamy na portalu RMF FM, firma producencka Lucky Bob Sp. z o.o. miała złożyć również wniosek o 15 mln zł dofinansowania z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Czekacie na film "Słowianie Swaćba"? Zainteresuje was polskie "Apocalypto"
"Dziki" Macieja Kawulskiego, bo o nim mowa, opowiada historię półdzikiego, niemego wojownika, wychowanego zarówno przez zwierzęta, jak i ludzi gór. Jego los przecina się z wyprawą cesarskiego inkwizytora, który pod pozorem odzyskania skradzionych papieskich insygniów rozpętuje brutalną zemstę. W efekcie na tle monumentalnych Karpat rozgrywa się dramatyczne starcie dwóch światów – natury i cywilizacji, wolności i fanatyzmu, instynktu i władzy. W roli głównej wystąpił Tomasz Włosok ("Emigracja XD").
