Karol Nawrocki pierwszy w rankingu zaufania
Karol Nawrocki znów wygrywa sondaż zaufania, ale z miesiąca na miesiąc traci przewagę nad politykami obozu rządzącego Fot. Senat RP, flickr; montaż: naTemat.pl

Pierwszy w tym roku sondaż zaufania do polityków przynosi mieszankę stabilizacji i niepokoju. Karol Nawrocki nadal otwiera stawkę, ale jego przewaga nad resztą stawki wyraźnie się kurczy. Tymczasem w górę idą nazwiska związane z obozem rządzącym, a na prawicy wyrasta nowy "czarny koń".

REKLAMA

W styczniowym rankingu zaufania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych zrealizowanym na zlecenie Onetu Karol Nawrocki wciąż zajmuje pierwsze miejsce. Ufa mu 47,7 proc. ankietowanych dorosłych Polaków. To wciąż solidny wynik, ale dopiero porównanie z poprzednimi miesiącami pokazuje, że coś zaczęło się zmieniać.

Jeszcze w listopadzie poziom zaufania do prezydenta sięgał 51,8 proc., w grudniu spadł do 49,3 proc. To powolne osuwanie się z rekordowego szczytu, ale wystarczające, by rywale poczuli, że lider przestaje być poza zasięgiem.

Koalicja 15 października przyspiesza. Sikorski, Tusk i Czarzasty w górę

Na zyski Nawrockiego pracują już nie tylko jego własne wyniki, ale też dynamika pościgu. Tu wyraźnie widać ruch po stronie Koalicji 15 października. Drugie miejsce w sondażu zajmuje wicepremier i szef dyplomacji Radosław Sikorski z wynikiem 44 proc. zaufania. To wzrost o 3 punkty proc. względem grudnia i kolejny sygnał, że jego pozycja w oczach opinii publicznej się wzmacnia.

Na trzecim stopniu podium melduje się Donald Tusk – premierowi ufa 41,7 proc. badanych. Po raz pierwszy od kwietnia 2025 roku szef rządu przebił barierę 40 proc., której przez wiele miesięcy nie udało mu się sforsować. Oznacza to, że po burzliwym okresie politycznym Tusk odzyskuje część kapitału zaufania, który wcześniej wyraźnie się skurczył.

Tuż za nimi, na czwartym miejscu, znalazł się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. 40,7 proc. zaufania to jego nowy osobisty rekord. Jeszcze niedawno zaufanie do lidera Lewicy trzymało się w okolicach 30 proc., dziś widać wyraźnie efekt awansu na jedną z najważniejszych funkcji w państwie.

Bosak "czarnym koniem" prawej strony, Kaczyński i Hołownia tracą

W środku stawki uwagę zwraca szczególnie jedno nazwisko: Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji zdobywa 37,8 proc. zaufania i notuje największy skok w całym zestawieniu – aż o 5 punktów proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Bosak wyprzedza wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ma 34,9 proc. zaufania, jak i byłego premiera Mateusza Morawieckiego (34,7 proc).

W dalszej części stawki widać, że długa obecność w polityce nie zawsze pomaga. Jarosław Kaczyński dopiero zamyka pierwszą dziesiątkę rankingu z wynikiem 27,6 proc. To o 3,3 punktu proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Prezes największej partii opozycyjnej nie tylko traci zaufanie, ale też dystans do polityków, którzy jeszcze niedawno byli zdecydowanie poniżej niego. Przykład? Grzegorz Braun. Kontrowersyjny polityk może liczyć na 25,3 proc.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Szymona Hołowni. Były marszałek Sejmu ma dziś zaufanie 25,1 proc. badanych i znajduje się poniżej wyniku Brauna. Po okresie, gdy był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków środka, teraz wyraźnie znika z pierwszego planu.

Bolesny zjazd Sławomira Mentzena

Najbardziej dotkliwy cios w tym sondażu spada jednak na Sławomira Mentzena. Współlider Konfederacji może liczyć na zaufanie 24,2 proc. ankietowanych, ale ważniejsza jest dynamika – to spadek aż o 6,6 punktu proc. w porównaniu z grudniem.

Tak duży zjazd w krótkim czasie pokazuje, jak szybko może topnieć popularność polityka, którego obecność w mediach opiera się na mocnych, polaryzujących przekazach. Przy rosnącej pozycji Bosaka, który w tym samym czasie wyraźnie zyskuje, trudno nie zauważyć, że wewnątrz Konfederacji zaczyna się cichy pojedynek o to, kto będzie twarzą formacji w oczach wyborców.

Na końcu rankingu znalazł się Adrian Zandberg z wynikiem 23,4 proc., co oznacza spadek o 3,9 punktu proc. To kolejny sygnał, że lewica poza Czarzastym ma coraz większy problem z budowaniem osobistego zaufania do swoich liderów.