
W mieście Antalya na południu Turcji doszło do wypadku autokaru, w którym zginęło 9 osób, a rannych zostało 25. – Niektórzy są w bardzo ciężkim stanie – powiedział w rozmowie z lokalnymi mediami Hulusi Sahin, gubernator prowincji.
Tragiczny wypadek autokaru w Turcji. Zginęło 9 osób
W niedzielę (1 lutego) autokar jadący z Tekirdag do Antalayi najpierw uderzył w bariery przydrożne mieszczące się w północnej części obwodnicy miasta, a następnie wypadł z drogi. Wówczas warunki pogodowe w mieście, które turyści z Polski chętnie odwiedzają w sezonie wakacyjnym, nie były najlepsze. Padał deszcz, a kierowcom widok przysłaniała mgła.
Początkowo władze informowały, że w wypadku drogowym zginęło co najmniej 8 osób. Gubernator prowincji Antalya Hulusi Sahin wyraźnie sugerował, że chodzi o obywateli Turcji. Dziennik "Hürriyet" podał niedawno, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 9.
W wypadku rannych zostało zaś 25 osób. – Niektórzy ranni są w bardzo ciężkim stanie. Zostali przewiezieni do pobliskich szpitali – przekazał Sahin, podkreślając później, że dwóch pacjentów musiało przejść zabieg amputacji.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia, które obiegły media społecznościowe, pokazują skalę tragedii. – Składam najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar tragicznego wypadku autobusowego w Antalyi. [...] Niech Bóg okaże im miłosierdzie i obdarzy ich rodziny siłą – powiedział minister sprawiedliwości Yılmaz Tunç.
Jak donoszą tureckie media, Prokuratura Generalna w Antalyi wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku autokaru. Nadmieńmy, że tego samego dnia na trasie Antalya-Isparta doszło do zderzenia czołowego dwóch samochodów, w którym zginęło 7 osób.
