wypadek na A4
Młody mężczyzna wyskoczył z jadącego samochodu na autostradzie. Zdjęcie poglądowe Fot. Shutterstock / FotoDax

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni poranek na autostradzie A4 na Dolnym Śląsku. Na oczach innych kierowców młody mężczyzna wyskoczył z jadącego samochodu. Na miejscu interweniowały służby, a jeden pas ruchu był zablokowany przez kilkadziesiąt minut. 29-latek jechał z rodzicami.

REKLAMA

O sprawie jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wrocławska". Jak podaje dziennik, do zdarzenia doszło 31 stycznia około godziny 7.45 na autostradzie A4 w kierunku Katowic, a dokładniej na odcinku między węzłami Wrocław Wschód i Brzezimierz, w rejonie miejscowości Krajków.

Indycent na A4 pod Wrocławiem. Młody mężczyzna wyskoczył z jadącego samochodu

Informację te potwierdziła asp. sztabowa Monika Kaleta z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. – Na 164. km autostrady A4 w kierunku Katowic młody mężczyzna (...) wyskoczył w trakcie jazdy z samochodu – powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". Z kolei Punkt Informacji Drogowej we Wrocławiu przekazał w komunikacie, że przez około 45 minut zablokowany był prawy pas jezdni.

Jak ustaliły służby, chodzi o około 29-letniego mężczyznę, który podróżował samochodem razem z rodzicami i zajmował miejsce pasażera. Po tym, jak w trakcie jazdy opuścił pojazd, na miejsce wezwano karetkę pogotowia i policję.

Poszkodowany został przetransportowany do szpitala w celu przeprowadzenia badań. Asp. sztabowa Monika Kaleta poinformowała jednak, że "nie miał widocznych obrażeń". Dodała, że jego rodzicom też się nic nie stało – pojechali do szpitala razem z synem.

Co dokładnie stało się w samochodzie i dlaczego 29-latek z niego wyskoczył? Na razie nie zostało to podane do informacji publicznej, a policja ustala okoliczności zdarzenia.