Limity paliwa w samochodzie. Ile można wozić maksymalnie?
Ile można wozić paliwa w samochodzie? Przepisy są bezlitosne Fot. Katarzyna Ledwon / Shutterstock

Robienie zapasów paliwa to nic niezwykłego. Robi to wielu kierowców, ale nie wszyscy zdają sobie sprawą, jak bardzo jest to obwarowane przepisami. Zarówno jeśli chodzi o ilość benzyny czy ropy, jak i sposób transportu i magazynowania. Za złamanie prawa grożą wielotysięczne kary.

REKLAMA

Na początku lutego 2026 litr popularnej benzyny Pb95 kosztuje średnio 5,64 zł i 6,45 zł za Pb98, podczas gdy za olej napędowy płacimy 5,95 zł. Niezłe ceny sprawiają, że przezorni kierowcy robią zapasy na wszelki wypadek, na czarną godzię lub ewentualne podwyżki w przyszłości.

Stacje paliw nie zabraniają lania paliwa do dowolnych pojemników i nie interesuje ich ilość, tylko to, czy za nie zapłacimy, ale policja ma w tych kwestiach specjalne wytyczne. Kiedy może nam wlepić mandat?

Dlaczego trzeba wyłączyć silnik przy tankowaniu?

Już sam moment tankowania auta lub lub lania paliwa do kanistra może nam narobić kłopotów. Jeśli robimy to przy włączonym silniku, to możemy dostać od 100 do 300 zł mandatu. To ten sam przepis, którzy karze kierowców za grzanie silnika w czasie mrozów.

Chodzi o zakaz postoju z pracującym silnikiem trwający dłużej niż minutę w terenie zabudowanym. Na stacji paliw taka praktyka jest dodatkowo niebezpieczna ze względów przeciwpożarowych, więc dyskusje z policjantem mogą nam nic nie dać.

Ile można wozić paliwa w samochodzie?

Zgodnie z przepisami dotyczącymi przewozu towarów niebezpiecznych (ADR), a takim towarem jest właśnie paliwo, osoba prywatna może jednorazowo transportować paliwo tylko na własny użytek. Za przekroczenie limitu możemy dostać do 2000 zł mandatu, bo zostanie to potraktowane jako transport niebezpiecznych materiałów bez uprawnień.

"W zbiornikach przenośnych dopuszcza się przewóz najwyżej 60 litrów paliwa na jednostkę transportową. Ograniczeń nie stosuje się do pojazdów służb ratowniczych" – podaje Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Łodzi.

W praktyce oznacza to, że jeden kanister nie może być większy niż 60 litrów. Łącznie w całym aucie osobowym możemy mieć do 240 litrów paliwa poza bakiem. Aby nie narazić się na karę, paliwo musi być więc rozlane do co najmniej czterech 60-litrowych kanistrów.

Jak bezpiecznie przewozić paliwo?

Ważny jest też rodzaj pojemnika, do którego przelewamy paliwo na stacji. Plastikowe butelki po napojach czy zwykłe baniaki nie wchodzą w grę. Muszą to być atestowane kanistry, które są szczelne, wytrzymają ciśnienie oparów i nie wejdą w reakcję chemiczną z zawartością.

Trzeba je też dobrze zabezpieczyć przed przemieszczaniem się w trakcie jazdy (dotyczy to też np. ostrych narzędzi). Za przewożenie benzyny w niewłaściwy sposób grozi jeszcze wyższa grzywna, bo w skrajnym przypadku to aż 3000 zł. Policjant może po prostu uznać taki transport za stworzenie zagrożenia pożarowego.

Gdzie można przechowywać zapasy paliwa?

Garaż to nie magazyn rafinerii i też podlega ścisłym przepisom. Ilość przechowywanego paliwa zależy od wielkości obiektu.

  • W małych garażach wolnostojących (poniżej 100 m kw.), zbudowanych z materiałów niepalnych, limit wynosi 200 litrów.
  • W garażach innych niż wolnostojące ilość ta spada drastycznie do zaledwie 60 litrów.
  • W dużych garażach (powyżej 100 m kw.) można trzymać tylko takie ilości, które są niezbędne do bieżącej eksploatacji pojazdu. Nie ma konkretnego limitu.
  • Sytuacja zmienia się diametralnie w budynkach wielorodzinnych np. blokach oraz w piwnicach, gdzie magazynowanie benzyny jest całkowicie zakazane ze względu na bezpieczeństwo całego budynku i sąsiadów.

    Złamanie zasad przechowywania grozi mandatem od 20 zł do 5 000 zł, ale może się skończyć nakazem natychmiastowej utylizacji zapasów na koszt właściciela czy nawet aresztem. Wyrywkowe kontrole policji czy straży pożarnej mogą zdarzyć się przez cały rok.