Karol Nawrocki zablokuje program dla polskiej armii?
Generał Pacek wątpi, by Nawrocki zdecydował się zablokować program SAFE Fot. Shutterstock / Canva

– Nie wierzę, żeby prezydent RP był w stanie podjąć decyzję o zablokowaniu takiego projektu – mówi w rozmowie z NaTemat generał Władysław Pacek. Chodzi o program SAFE, 190 miliardów zł pożyczek z Unii Europejskiej, który ma dopiąć proces modernizacji polskiej armii i odciążyć nasz budżet. W ostatnich dniach wybuchła wokół niego polityczna burza, wzniecona przez Karola Nawrockiego i opozycję.

REKLAMA

Polityczna awantura wokół SAFE

Rząd Donalda Tuska opowiada o programie SAFE jako o największym sukcesie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Liczby robią faktycznie wrażenie: to 184 miliardy złotych na uzbrojenie i modernizację Wojska Polskiego. Pożyczki są niskooprocentowane, w dodatku będziemy je mogli spłacać aż do 2070 roku. Tymczasem już teraz potrzebujemy finansowego boosta, by być gotowym na ewentualne odparcie ataku wroga.

I choć wydawało się, że wokół spraw bezpieczeństwa panuje konsensus, to w minionym tygodniu okazało się, że i w kwestii programu SAFE polaryzacja wygrywa nad zdrowym rozsądkiem. Zaczął prezydent Karol Nawrocki swoim pełnym wątpliwości wystąpieniem na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, po czym w czwartek pełnoskalową kampanię atakującą program wytoczyły w sieci równolegle PiS i Konfederacja.

Generał Pacek: Historia nam tego nie wybaczy

Czy to możliwe, że Karol Nawrocki poważnie rozważa zawetowanie ustawy o programie SAFE i wysadzenie tym samym w powietrze całego wielomiliardowego projektu? O możliwe skutki takiej decyzji zapytaliśmy generała Bogusława Packa. – Byłaby to bardzo zła decyzja, gdyby tak się stało. Nie wierzę, żeby pan prezydent Rzeczypospolitej, jakikolwiek by nie był, podjął taką decyzję, ponieważ historia by nam tego nie wybaczyła – mówi generał w stanie spoczynku, obecnie dyrektor Muzeum Wojska Polskiego.

Generał Pacek zaznacza, że w ostatnich latach polskie państwo wydawało gigantyczne pieniądze na zbrojenia, a pieniądze z programu SAFE dałyby budżetowi wyczekiwany oddech. – Bez tego programu nasz system obronny będzie oczywiście wciąż doskonalony, ale nie w tak skuteczny sposób, jak z programem SAFE. 190 miliardów złotych dla takiego państwa jak nasze to są pieniądze duże. A że i potrzeby też są ogromne, to dla mnie rzeczą oczywistą jest skorzystanie z tego programu – podkreśla generał.

Zdaniem generała Packa program SAFE pozwoli na wzmocnienie polskiego potencjału i rozpędzenie naszego rodzimego przemysłu obronnego. – Doświadczenia z Ukrainy tylko przypominają o tym, o czym eksperci, generałowie wiedzą od dawna. Żeby się bronić skutecznie, żeby skutecznie odeprzeć wroga, trzeba mieć nie tylko samoloty i czołgi, ale przede wszystkim trzeba mieć swoją własną amunicję, własne serwisowanie, trzeba mieć blisko wszystko w zasięgu frontu, w zasięgu pola walki – mówi w rozmowie z NaTemat.pl generał.

– W związku z powyższym, jak byśmy nie miłowali Stanów Zjednoczonych czy Korei Południowej, to nie jest to dobry pomysł, by kontynuować w tak ogromnym stopniu, w jakim następowało to przez ostatnie kilkadziesiąt lat, to przerzucanie za ocean źródła pozyskiwania środków bojowych, uzbrojenia, sprzętu, wyposażenia – zaznacza Bogusław Pacek.

Opozycja głośno krytykuje program SAFE, twierdząc, że powstał on głównie po to, by nabić kieszenie Niemcom. I że zapisy dotyczące priorytetowego udziału polskiego przemysłu są niejasne i mogą być wykorzystywane przez zagraniczny kapitał.

"To USA wskazały nam jak mamy postępować"

Tymczasem generał Pacek uważa, że uruchamiając program SAFE de facto realizujemy postulaty wytaczane przez obóz Donalda Trumpa. – To Stany Zjednoczone Ameryki Północnej wskazały nam już wcześniej na to, że mamy właśnie tak postępować, ponieważ to USA powiedziały, że Europa musi mieć zdolności do tego, by sama w większym stopniu musiała się bronić, a wiele wskazuje na to, że oczekiwanie może być takie, że Europa w ogóle będzie musiała sama się obronić. Jeżeli Europa ma się obronić sama albo ma być bardziej zdolna do własnej obronności, to nie ma innego wyjścia jak produkcja, uzbrojenia sprzętu, wyposażenia, amunicji w Europie – mówi w rozmowie z NaTemat.pl były rektor Akademii Obrony Narodowej.

Rząd chce, by do priorytetów programu SAFE zaliczały się: sprzęt pancerny, obrona powietrzna, Tarcza Wschód, amunicja, uzupełnienie braków w siłach powietrznych i pozyskanie zdolności do tankowania w powietrzu. A także stawianie na innowacje i nowoczesne techniki walki. Program zakłada błyskawiczne zakupy, bo wyklucza on możliwość finansowania po 2030 roku.