
Marta Nawrocka przeszła na emeryturę mundurową po 18 latach pracy w Krajowej Administracji Skarbowej (i poprzednikach tej instytucji). W wywiadzie z TVN24 żona prezydenta Karola Nawrockiego wspominała czasy, gdy była funkcjonariuszką. Została zapytana o to, czy kiedykolwiek musiała użyć broni służbowej.
Marta Nawrocka, obecnie pierwsza dama, od sierpnia ubiegłego roku jest już formalnie na emeryturze mundurowej. Przez 18 lat pracowała w Służbie Celnej i Krajowej Administracji Skarbowej, gdzie funkcjonariusze mogą przechodzić na świadczenie po 15 latach służby. – Ten rozdział się już nie otworzy, choć w sercu zostaje wszystko, czego się nauczyłam – mówiła w listopadowym wywiadzie z magazynem "Viva!".
Marta Nawrocka o kulisach pracy w KAS. Czy użyła broni w trakcie służby?
W sobotę (14 stycznia) stacja TVN24 wyemitowała wyjątkowy wywiad z Martą Nawrocką, w którym dziennikarka Joanna Kryńska zadała m.in. pytania dotyczące jej pracy w KAS. Żona prezydenta RP wyjaśniła, że podczas pełnionej służby zajmowała się sprawami związanymi z nielegalnym hazardem.
– To były wejścia siłowe do punktów, gdzie odbywały się nielegalne gry. Byli tam różni ludzie, pod wpływem alkoholu, narkotyków, agresywni. Nigdy nie było wiadomo, co nas czeka – powiedziała pierwsza dama, podkreślając, że jej dawna praca wiązała się z "wysoką adrenaliną".
Spytana o to, czy kiedykolwiek użyła broni służbowej, odpowiedziała: – Na całe szczęście nie było takich sytuacji, że musiałam wyjąć broń. Były inne środki przymusu bezpośredniego jak kajdanki.
Zobacz także
Nawrocka dodała, że z broni korzystała wyłącznie na strzelnicy, której nie odwiedzała od roku. Przypomnijmy, że to samo mówiła w marcowej rozmowie z "Super Expressem". – Choć rzeczywiście w pracy [red. przyp. – broń] może okazać się konieczna w każdej chwili – stwierdziła w zeszłorocznym wywiadzie z gazetą.
Podczas spotkania z dziennikarką TVN24 żona prezydenta mówiła również o in vitro i aborcji. Przypomnijmy, że Nawrocka została pierwszy raz mamą w bardzo młodym wieku. – Różne rzeczy miałam w głowie, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, [...], urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji. Urodziłam i jestem za życiem, a przeciwko aborcji – dodała.
