
Ma ponad osiemdziesiąt lat, choruje i coraz rzadziej opuszcza mieszkanie. Jej świat skurczył się do czterech ścian, w których zamiast spokoju na starość, spotyka ją ból i strach. Przemoc domowa wobec seniorów to dramat, o którym rzadko się mówi. – To jest straszne, że tyle zła dzieje się w domach, a ofiary chronią swoje dorosłe dzieci – przyznaje asp. sztab. Leszek Jacznik, dzielnicowy z 12-letnim stażem.
Gmina Miłki. 52-latek, zamiast opiekować się 80-letnią mamą najlepiej, jak potrafi, wyzywał ją, szarpał za ubrania i groził, że ją zabije. Dzięki szybkiej interwencji mundurowych pijany agresor trafił tam, gdzie jego miejsce – do policyjnej celi. Funkcjonariusze natychmiast odizolowali go od zastraszonej kobiety i założyli sprawcy przemocy domowej Niebieską Kartę. Być może zapobiegli większej tragedii.
Ale ta sprawa to tylko wierzchołek góry lodowej.
"To wciąż moje dziecko"
Asp. sztab. Leszek Jacznik z Olsztyna w swojej pracy widział setki podobnych sytuacji. Schemat niemal zawsze jest ten sam: ofiary mają 70, 80, a nawet 90 lat. Mieszkają z dorosłym dzieckiem, które nigdy nie pracowało, nadużywa alkoholu i terroryzuje domowników.
– Największym problemem jest to, że rodzice nie chcą z tym nic zrobić – mówi dzielnicowy. – Mam pod opieką rodzinę, w której podejmujemy kolejne interwencje, ale barierą jest ich podejście: "To syn, na syna nie będziemy donosić". Żyją zastraszeni, ale dopóki nie mamy współpracy ze strony osoby pokrzywdzonej, podjęcie działań jest większym wyzwaniem.
Najtrudniejsza do wykrycia jest przemoc psychiczna: codzienne wyzwiska, groźby i systematyczne zastraszanie.
O ile przy rękoczynach policja może działać zdecydowanie – bo widzi siniaki czy inne obrażenia i ma prawo odseparować sprawcę nawet wbrew woli ofiary – o tyle przy znęcaniu się psychicznym sytuacja jest bardzo trudna.
– Jako dzielnicowy robię wywiad, pytam o sytuację, a pokrzywdzeni milczą. I kółko się zamyka – tłumaczy asp. szt. Jacznik. – Istnieje możliwość wymeldowania sprawcy czy pozbawienia go prawa do lokalu, ale rodzice się na to nie zgadzają. Mówią: "bo to dziecko". Tylko że to "dziecko" ma 50 lat i przepija emeryturę rodzica.
Policjant zwraca uwagę na mechanizm współuzależnienia. Nawet jeśli senior w końcu zdecyduje się złożyć zeznania, często wycofuje je przy pierwszej okazji. Dlaczego? Bo sprawca wpada w fazę tzw. "miesiąca miodowego" – nagle staje się dobry, łagodny i obiecuje poprawę.
asp. szt. Leszek Jacznik
dzielnicowy z Olsztyna
Mój rozmówca dodaje, że policja ma możliwość udzielenia pomocy, ale ważne jest to, żeby nie bać się o nią prosić, mówić o tym, co naprawdę się dzieje w domu i niczego nie ukrywać.
Sytuacja z ubiegłego roku: kryminalni z komisariatu w Zawadzkiem pukają do drzwi 81-letniej kobiety. Chcą przyjąć zgłoszenie o kradzieży pieniędzy. Ale ta interwencja odsłania coś jeszcze: domowe piekło. Okazało się, że seniorka, która przygarnęła pod swój dach 57-letniego syna i jego partnerkę, którzy po utracie poprzedniego lokum zostali na bruku, nie dość, że została okradziona, to jeszcze doświadczała przemocy.
Seniorka miała złamaną rękę i siniaki na ciele. Była przerażona, małomówna i wyraźnie wycofana. Jej syn usłyszał zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu matki.
Co może zrobić każdy z nas, żeby zapobiegać przemocy domowej? Dzielnicowy nie ma wątpliwości: kluczowa jest czujność otoczenia.
– Sąsiedzi muszą reagować. Zgłoszenie do dzielnicowego czy telefon na 112, gdy słychać awanturę, to pierwszy i najważniejszy sygnał. Nie bójmy się interweniować. To od tej pierwszej reakcji zależy, czy uda się wyrwać seniora z domowego piekła. Pamiętajmy, że milczenie w takich sytuacjach to przyzwolenie na dramat, który rozgrywa się za ścianą – podsumowuje.
Lęk i uwikłanie psychiczne
– Przemoc wobec osoby starszej nie zawsze pojawia się nagle – mówi wprost Monika Stroińska, gerontopsycholog i założycielka Centrum Montessori Senior. – Często to kontynuacja sytuacji, która w danym domu była obecna już wcześniej.
Jak mówi dalej, najtrudniejsza do uchwycenia pozostaje przemoc psychiczna, bo ona nie pozostawia śladów. Osoba starsza może doświadczać wyśmiewania, izolowania, utrudniania dostępu do leczenia i właściwej opieki, szantażu emocjonalnego czy nadużyć finansowych.
Dla wielu seniorów wybór między doświadczaniem przemocy a wezwaniem pomocy wywołuje paraliżujący strach. Senior jest często życiowo zależny od sprawcy. Utrata samodzielności związana z wiekiem może sprawiać, że sytuacja wydaje się być bez wyjścia.
Co, jeśli cena za zmianę własnej sytuacji będzie zbyt wysoka?
– Starsza osoba boi się, że zostanie przeniesiona do DPS-u, że straci mieszkanie lub zostanie sama bez potrzebnego wsparcia, że sobie nie poradzi. Albo poskarży się policjantowi, a on potem zniknie. I co wtedy? Zostanie sama ze sprawcą przemocy – wyjaśnia Stroińska.
Moja rozmówczyni porównuje ten mechanizm do sytuacji młodszych kobiet, które chronią przemocowych mężów przed policją i konsekwencjami zgłoszenia doświadczanej przemocy.
– To ten sam lęk i uwikłanie psychiczne. Tyle że starsze osoby mają jeszcze mniej zasobów niż te młodsze, są schorowane i zależne – zauważa.
Monika Stroińska wylicza liczne trudności, które odgradzają starszego człowieka od ratunku. To bariera technologiczna, fizyczna, poznawcza czy społeczna.
Dla wielu osób po 80. roku życia Facebook czy dostęp do internetu nie istnieje. Nie sprawdzą w Google pomocowego numeru, nie wyślą prośby o pomoc na grupie wsparcia.
Jeśli seniorowi brakuje sił, by dojść do progu własnego mieszkania, jego świat kurczy się do kilku metrów kwadratowych. Jeżeli trudności poznawcze czy sensoryczne uniemożliwiają skorzystanie z telefonu lub komputera, dostęp do drugiego człowieka jest naprawdę ograniczony.
Jak mówi gerontopsycholog, szczególnie niepokojąca jest sytuacja osób z zaburzeniami poznawczymi. Kiedy roztrzęsiona seniorka dzwoni na policję, plącząc imiona, myląc fakty czy przywołując zmarłego przed laty męża, jej prośba o pomoc może nie być prawidłowo zrozumiana.
– Widziałam takie sytuacje, gdy na przykład jedynym opiekunem osoby z zaburzeniami poznawczymi jest syn alkoholik – opowiada Stroińska – Nawet jeżeli przy wypisie ze szpitala zgłaszamy sytuację do OPS, nie można zapewnić takiej seniorce stałego poczucia bezpieczeństwa, bo pracownicy mają ograniczone możliwości bycia obecnym. A wszelkie procedury zmiany miejsca zamieszkania na DPS zajmują dużo czasu.
Jest też druga strona medalu: czasem policja spotyka się z sytuacjami, w których to seniorzy z zaburzeniami poznawczymi, na skutek dezorientacji, oskarżają swoich bliskich i zgłaszają przemoc, której w rzeczywistości nie ma.
Monika Stroińska
gerontopsycholog
– Każda interwencja wymaga wiedzy, wyczucia i doświadczenia – podsumowuje Stroińska. – Odizolowanie osób starszych to duże wyzwanie społeczne. Często nie mamy żadnego wglądu w to, co dzieje się w ich domach, a numery telefonów, pod które można zgłaszać maltretowanie osób starszych, wciąż nie są powszechnie znane (np. Telefon Pomocy dla Starszych przy Fundacji Projekt Starsi: 537 375 505)
Przemoc ma różne twarze
Statystyki są bezlitosne, ale i tak pokazują zaledwie ułamek prawdy. Każdego roku polska policja dokumentuje przemoc wobec 11–12 tysięcy seniorów. Aż 10 proc. wszystkich dorosłych ofiar przemocy domowej zgłaszanych w naszym kraju stanowią osoby powyżej 65. roku życia.
Osoby, które powinny jesień swojego życia spędzać w miłości i spokoju, spędzają ją w lęku.
O ilu przypadkach nie wiemy? Ilu z nich powie, że "taki już ich los"? Ilu z nich nie nazwie podniesionego głosu syna czy szarpania przemocą? Zrzuci to na "trudny charakter" lub "skutek stresu w pracy"?
Przemoc wobec seniorów to nie tylko agresywne zachowania dorosłych dzieci czy wnuków. Często sprawcą bywa osoba najbliższa – partner lub współmałżonek, z którym ofiara spędziła pod jednym dachem kilkadziesiąt lat. To przemoc szczególnie trudna do ujawnienia, bo rozgrywa się w relacji opartej na zależności, przyzwyczajeniu i lęku przed samotnością.
Przemoc nie zawsze zostawia widoczne ślady. Reaguj na każdy sygnał krzywdy. To nic nie kosztuje, a może ocalić życie.
Zobacz także
Doświadczasz przemocy? Nie bój się o tym porozmawiać
NUMERY ALARMOWE (całodobowo)
112 – ogólnopolski numer ratunkowy
997 – Policja
NIEBIESKA LINIA
800 120 002 – całodobowe wsparcie dla osób doświadczających przemocy w rodzinie
Porady psychologiczne i prawne, pomoc w rozpoczęciu procedury Niebieskiej Karty
TELEFON ZAUFANIA DLA SENIORÓW
22 635 09 54 – wsparcie dla osób starszych, samotnych i potrzebujących rozmowy
Czynny: poniedziałki, środy i czwartki w godz. 17:00–20:00
TELEFON POMOCY DLA STARSZYCH (Fundacja Projekt Starsi)
537 375 505
KRYZYSOWY TELEFON DLA DOROSŁYCH
116 123
