Marcin Romanowski szybko zareagował na ENA
Marcin Romanowski szybko zareagował na ENA Fot. Ministerstwo Sprawiedliwości

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego – już drugi. Był wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry szybko zareagował i już grozi złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

REKLAMA

Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) za Marcinem Romanowskim wydał w środę 18 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie. Poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Polityk od ponad roku ukrywa się na Węgrzech, gdzie dostał azyl.

"Informujemy, że postanowieniem z 17 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej w Warszawie i wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego" – przekazały służby prasowe warszawskiego Sądu Okręgowego. Decyzję podjęła sędzia Izabela Ledzion.

Marcin Romanowski reaguje na Europejski Nakaz Aresztowania. To jego drugie ENA

Marcin Romanowski szybko zareagował na ENA. "Zorganizowana grupa przestępcza Tuska i Żurka w prokuraturze i Sądzie Okręgowym w Warszawie kontynuuje swoją kryminalną działalność" – zaczął swój wpis na X.

Dodał, że "oczywiście będzie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa". "Ponowny ENA na podstawie tych samych dowodów i okoliczności, w realiach jawnych represji politycznych i manipulacji składem orzekającym to oczywiste bezprawie i przestępstwo z art. 231. Kolejne kroki prawne wkrótce" – czytamy.

O co chodzi? Sprawa Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego zamieniła się w sądowy rollercoaster. Procedura ruszyła po postawieniu mu 11 zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości – 15 października 2024 r. Już w grudniu 2024 r. prokuratura informowała, że polityk jest poszukiwany listem gończym.

Pierwszy ENA wydał sędzia Dariusz Łubowski z Sądu Okręgowego w Warszawie. Następnie – 19 grudnia 2025 r. – ten sam sędzia uchylił nakaz, uwzględniając wniosek obrony. W uzasadnieniu wskazał m.in. na fakt uzyskania przez Romanowskiego ochrony prawnej na Węgrzech, a decyzja wywołała kontrowersje.

12 stycznia 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że w uzasadnieniu znalazły się informacje niezgodne z prawdą i wyłączył sędziego Łubowskiego z dalszego orzekania w tej sprawie. Postanowienie w tym zakresie wydał sędzia Janusz Zalewski.

Po uchyleniu nakazu Prokuratura Krajowa złożyła kolejny wniosek o ENA. Sprawę przydzielono sędzi Izabeli Ledzion, pełniącej wówczas dyżur, jednak obrona zakwestionowała prawidłowość jej wyznaczenia i złożyła wniosek o wyłączenie sędzi.

Do jego rozpoznania wylosowano sędzię Agnieszkę Wysokińską-Walczak, która oddaliła wniosek obrony. Równocześnie sama sędzia Ledzion zgłaszała wątpliwości co do prawidłowości przydzielenia jej sprawy i skierowała w tej sprawie notatkę do prezes sądu. Po analizie wewnętrznej uznano jednak, że obsada była zgodna z przepisami i to właśnie do tego nawiązał Romanowski w swoim wpisie.

Po przejściu tej procedury 18 lutego 2026 r. zapadła decyzja o ponownym wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Romanowskiego.

Kim jest Marcin Romanowski i o co chodzi w śledztwie?

Marcin Romanowski to były wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry, który również uzyskał azyl na Węgrzech. Prokuratura zarzuca mu 19 przestępstw związanych z nadzorem nad Funduszem Sprawiedliwości – m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów na publiczne dotacje.

Latem 2024 r. został zatrzymany, jednak sądy nie zgodziły się wtedy na jego aresztowanie z powodu immunitetu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Immunitet uchylono dopiero 2 października 2024 r. W grudniu sąd wyraził zgodę na jego areszt, ale Romanowski nie został zatrzymany. W tym samym czasie poinformował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech i to właśnie ten fakt stał się osią sporu wokół ENA.