
"Adam" – taki tytuł nosi film East Studio o skoczku narciarskim Adamie Małyszu, który 25 lat temu jako pierwszy Polak wygrał 49. Turniej Czterech Skoczni, a potem przez kilkanaście kolejnych lat odnosił wiele sukcesów. Obsada produkcji zapowiedzianej na 2027 roku zrobi na widzach spore wrażenie.
Adam Małysz, legendarny skoczek narciarski z Wisły, ma na koncie cztery medale olimpijskie, cztery razy zdobył Puchar Świata, a podczas 49. Turnieju Czterech Stoczni przeszedł do historii jako pierwszy reprezentant Polski triumfujący w tym konkursie. Jego osiągnięcia sportowe są idealnym materiałem na film. Już za rok na srebrnym ekranie obejrzymy produkcję poświęconą jego życiu oraz karierze.
Do kin trafi film "Adam" o Adamie Małyszu. Ma świetną obsadę
"Akcja filmu 'Adam' rozgrywa się, zanim skoki narciarskie stały się zimowym sportem narodowym, a nazwisko Małysza poznała cała Polska. To opowieść o młodym sportowcu z Wisły, który mierzy się z presją, zwątpieniem i odpowiedzialnością – nie tylko na skoczni, lecz też w życiu prywatnym" – czytamy w komunikacie prasowym East Studio, które zajmuje się produkcją biografii najsłynniejszego rodzimego skoczka.
W roli Adama Małysza obsadzono Bartłomieja Deklewę, gwiazdora serialu "Absolutni debiutanci" Netflixa, hitu "#BringBackAlice" HBO, a także zapowiedzianego na marzec dramatu "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" w reżyserii Emi Buchwald. Za kamerą filmu biograficznego stanął Tomasz Matuszczak ("Młode gliny"; "Korona królów. Jagiellonowie").
Postać menadżera polskiego skoczka narciarskiego, Ediego Federera, zagra Tomasz Kot ("Bogowie"; "Zimna wojna"). W Izabelę Małysz wcieli się Maja Szopa ("Filip"), a w roli szkoleniowca reprezentacji Polski w skokach narciarskich, Apoloniusza Tajnera, obsadzono Pawła Koślika ("Ucho Prezesa"). W obsadzie "Adama" znaleźli się też Ireneusz Czop ("Pokłosie"), Andrzej Kłak ("1670"), Piotr Głowacki ("Mistrz") oraz Dorota Pomykała ("Kobieta na dachu").
Zobacz także
Twórcy zapowiadają, że sens będzie pełen wrażeń, a sekwencje przedstawiające rywalizację skoczków zagwarantują publiczności dreszczyk emocji. – Jest to duże wyzwanie produkcyjne: odtwarzamy zimowe realia końca lat 90. i realizujemy sceny skoków tak, by widz zobaczył ten sport inaczej niż w telewizyjnych transmisjach – powiedział w oświadczeniu prasowym Maciej Rzączyński, szef East Studio.
