
Serialowych ekranizacji jest dziś bez liku, ale tylko nieliczne naprawdę dorównują literackiemu pierwowzorowi. Wybrałam pięć seriali, które nie tylko udźwignęły ciężar głośnych powieści, ale momentami wręcz je przebiły.
Adaptowanie książek to sztuka balansowania między wiernością a interpretacją. Zbyt dosłowne przeniesienie fabuły bywa mechaniczne i bez duszy, a zbyt swobodne zdradza ducha oryginału. Przesadzić można w obie strony, więc co jest kluczowe? Dobry scenariusz, odwaga w skrótach i zmianach fabularnych, wyczucie tonu, zdolni twórcy i obsada, która potrafi oddać to, co w powieści było "między wierszami". To wcale nie jest łatwa sztuka, wręcz przeciwnie.
Najlepsze seriale na podstawie książek
Historia kina i telewizji pełna jest ekranizacyjnych koszmarków, ale kiedy wszystko zagra, powstają dzieła, które żyją własnym życiem. Czasem są równie dobre jak powieść, a czasem nawet… lepsze. Wybrałam 5 świetnych seriali na podstawie książek. Smacznego!
1. Wielkie kłamstewka (HBO Max, 2017-)
Pierwszy sezon "Wielkich kłamstewek" to adaptacja bestsellera autorstwa Liane Moriarty i przykład, jak z literatury obyczajowej zrobić rasowy, prestiżowy dramat. Produkcja HBO zamieniła historię o pozornie idealnych matkach z kalifornijskiego Monterey w hipnotyczną, elektryzującą opowieść o przemocy domowej, klasowych spięciach i kobiecej solidarności.
To, co w książce było błyskotliwą satyrą, serial podkręcił wizualnie i emocjonalnie. Reżyseria, muzyka, klimat nadmorskich pejzaży – wszystko buduje napięcie aż do finałowego "kto zginął i kto zabił". A gwiazdorska obsada (Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Laura Dern, Shailene Woodley, Alexander Skarsgård...) wyciska z materiału maksimum.
Drugi sezon, wykraczający poza powieść, nie był już tak znakomity, ale pierwszy pozostaje wzorcową ekranizacją: wierną duchowi książki, a jednocześnie mocniejszą i bardziej odważną.
2. Gambit królowej (Netflix, 2020)
Serial "Gambit królowej" powstał na podstawie powieści Waltera Tevisa – niszowej książki z 1983 roku, która dopiero dzięki Netfliksowi przebiła się do mainstreamu. Twórcy znakomicie przełożyli kameralną historię uzależnionej od leków sieroty na wizualnie dopracowaną opowieść o geniuszu szachów, traumie i samotności. Klimat lat 60., kostiumy, scenografia – wszystko jest tu precyzyjne jak najlepsza szachowa partia.
Największym atutem pozostaje jednak Anya Taylor-Joy, która z Beth Harmon zrobiła popkulturową ikonę, a sama dzięki serialowi stała się gwiazdą. Hit Netfliksa, w którym dużą, świetną rolę zagrał Marcin Dorociński, udowodnił, że nawet opowieść o szachach może trzymać w napięciu niczym dobry thriller – dla wielu widzów okazał się bardziej wciągający niż literacki oryginał.
Zobacz także
3. Ripley (Netflix, 2024)
Nowa interpretacja "Utalentowanego pana Ripleya" Patricii Highsmith w wersji Netfliksa to przykład adaptacji świadomej i odważnej. "Ripley" nie próbuje konkurować z wcześniejszymi filmami – zamiast tego zwalnia tempo i pozwala historii oddychać, co jest możliwe dzięki formie 8-odcinkowego miniserialu.
Czarno-biała estetyka nie tylko nadaje całości klimat noir i podkreśla moralną pustkę bohatera, ale też tworzy jeden z najbardziej stylowych seriali ostatnich lat. Znakomity Andrew Scott gra Ripleya nie jako uwodzicielskiego cwaniaka, ale jako człowieka obsesyjnego, chłodnego, wiecznie w stanie czuwania.
Serial Netfliksa to ekranizacja, która rozumie, że thriller psychologiczny potrzebuje klimatu, niepewności, zawieszenia i niedopowiedzeń – dzięki temu trafia w sedno prozy Highsmith.
4. Normalni ludzie (2020)
Adaptacja bestsellerowej powieści "Normalni ludzie" autorstwa Sally Rooney była ryzykownym przedsięwzięciem. Książka opiera się przecież na emocjonalnych niuansach i psychologicznej introspekcji, a nie na wartkiej akcji. Jak to w ogóle przełożyć na ekran?
Serial znalazł jednak idealny język wizualny dla tej historii. Intymne zbliżenia, kameralność, naturalne dialogi, nacisk na mikroekspresje i gesty – twórcy nie próbują "ulepszać" powieści, tylko jej wysłuchują. Daisy Edgar-Jones i Paul Mescal grają tak rewelacyjnie i mają tak niesamowitą chemię, że relacja Marianne i Connora porusza i boli dokładnie tak, jak powinna.
"Normalni ludzie" to przykład ekranizacji, która pozostaje wierna emocjom i uczuciom bohaterom, nawet jeśli musi skracać czy upraszczać wątki. Dla wielu widzów historia tych dwojga młodych ludzi, którzy kochają się, ale nie potrafią ze sobą być, okazała się na ekranie jeszcze bardziej przejmująca niż w książce.
5. Genialna przyjaciółka (HBO Max, 2024)
Liczący cztery sezony włoski serial "Genialna przyjaciółka" jest adaptacją "Cyklu Neapolitańskiego" zapoczątkowanego powieścią "Genialna przyjaciółka" autorstwa Eleny Ferrante. To jeden z najpiękniejszych przykładów tego, jak telewizja może oddać magię literatury.
Twórcy postawili na realizm: autentyczne lokacje w Neapolu i okolicach, dialekt, surową estetykę. Wieloletnia relacja Lenù i Lili – mieszanka przyjaźni, miłości, rywalizacji i zależności – rozwija się z tą samą powolnością i intensywnością co w książkach. Serial nie upraszcza społecznego tła ani psychologii bohaterek, nie pędzi z akcją, nie prowadzi widza za rączkę.
Produkcja HBO to ekranizacja cierpliwa i ambitna, która nie boi się literackości. Ba, momentami widz ma wręcz wrażenie, że czyta książkę, a nie ogląda serial. Dzięki temu "Genialna przyjaciółka" działa zarówno jako adaptacja, jak i samodzielne, wybitne dzieło.
