Zapendowska ostro krytykuje sanah. Takich słów nikt nie chciałby usłyszeć
Elżbieta Zapendowska ostro o muzyce sanah Fot. YouTube / sanah

Elżbieta Zapendowska jest znana z bycia bezpośrednią krytyczką muzyki, która nie owija w bawełnę. W ostatnim wywiadzie dla RMF FM ekspertka wypowiedziała się dość ostro o muzyce granej przez sanah. Skomentowała nawet manierę młodej artystki.

REKLAMA

Elżbieta Zapendowska była gościem w podcaście RMF MF "Co u nich słychać", w którym wyraziła swoją opinię na temat twórczości Zuzanny Grabowskiej, znanej jako sanah. Krytyczka i ekspertka od emisji głosu zasugerowała, że nie ma wątpliwości co do tego, że piosenkarka jest przemiłą osobą. – Jest dziewczynką bardzo sympatyczną, ładniutką – powiedziała.

Elżbieta Zapendowska krytykuje sanah. Padły mocne słowa

W dalszej części wywiadu Zapendowska skupiła się tym, jak osobiście odbiera muzykę w wykonaniu sanah. Jak sama podkreśliła, z początku myślała, że artystka pochodzi z Białorusi. – Wywiad pierwszy w Opolu miała, to Białorusią tak jechało. Zmiękczenia. Teraz mówi normalnie, nie wiem dlaczego – stwierdziła, zaznaczając, że wówczas mogło chodzić o "manierę".

Zapendowska wspomniała również o interpretacji kultowych tekstów kultury w aranżacji sanah. – Jeżeli ona posługuje się arcydziełem literackim, a muzyka jest naprawdę koszmarna. [...] Ludzie rozpisują się, że to jest arcydzieło, że to przybliża, pod strzechy trafia, poezja. No przepraszam bardzo, ja wysiadam, ja takiej poezji nie chcę słuchać, z taką muzyką – skwitowała gorzko.

Przypomnijmy, że w 2022 roku sanah wydała czwarty album studyjny pod tytułem "sanah śpiewa poezyje". Na liście utworów znalazły takie wiersze jak "Hymn" Juliusza Słowackiego, "Do* w sztambuch" Adama Mickiewicza, "Nic dwa razy" Wisławy Szymborskiej oraz "Eldorado" Edgara Allana Poe.

W ubiegłym roku ukazała się szósta płyta piosenkarki. Na albumie "Dwoje ludzieńków" znalazł się m.in. utwór "Kochałam pana" Agnieszki Osieckiej, "Inwokacja" Adama Mickiewicza i "Był bal" Jonasza Kofty.