
Izraelski wywiad od lat inwigilował Teheran. Zhakował uliczne kamery, analizował dane z telefonów, znał plany dnia ochroniarzy i kierowców irańskich urzędników. – Izraelski system wywiadowczy pokazuje dziś swoją maestrię. Z całą pewnością jest to potwierdzenie opinii, które krążą w świecie eksperckim o ich najwyższych kwalifikacjach – mówi naTemat płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu. Według niego izraelska jednostka 8200 mogła tu odegrać kluczową rolę.
Nazwa "Jednostka 8200" zaczęła wybrzmiewać po głośnym artykule "Financial Times", który zdradza, jak izraelski wywiad działał w stolicy Iranu.
Gazeta ujawnia, że Izrael już od lat prowadził bardzo głęboką inwigilację w Teheranie. Polegała ona między innymi na tym, że już wiele lat wcześniej niemal wszystkie kamery w mieście zostały zhakowane, a nagrania z nich były przesyłane do izraelskich serwerów.
Bardzo przydatna okazała się zwłaszcza kamera w pobliżu ulicy Pasteura, niedaleko posiadłości Chameneiego, której kąt umożliwiał obserwowanie ochroniarzy i kierowców irańskich urzędników, poznawać ich ruch, rutynę, godziny przyjazdów itp.
Dalej dane te były analizowane przez zaawansowane algorytmy, które z kolei dostarczyły kolejnych informacji, pozwalających określić ich rytm dnia, profil zachowania itp. –Znaliśmy Teheran tak, jak znamy Jerozolimę – zdradził FT izraelski funkcjonariusz wywiadu.
I tu pojawia się 8200. Elitarna jednostka izraelskiego wywiadu. "Tajemnicza" – piszą o niej niektórzy. "Stanowi trzon izraelskiej cybersiły", "Uczą najlepszych szpiegów", "Zajmuje się tworzeniem narzędzi AI dla izraelskiego wojska", "Główna jednostka cyberwywiadu Izraela" – tak jest przedstawiana.
Jaką rolę mogła odegrać przed atakiem na Iran?
– Na pewno kluczową, bo to jest najbardziej wyspecjalizowane narzędzie izraelskiego wywiadu wojskowego. Niektórzy mieszają ją z Mosadem, ale ona z Mosadem nie ma nic wspólnego. Mosad to wywiad zagraniczny. A to jest jednostka podległa Amanowi, czyli wywiadowi wojskowemu – mówi w rozmowie z naTemat płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu (2015-2016), ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego, który przez lata zajmował różne stanowiska w polskich służbach specjalnych.
Na czym miała polegać ta kluczowa rola?
CIA śledziła Chameneiego od miesięcy. Przekazała informacje izraelskiemu wywiadowi
Wiadomo, za atakiem na Iran kryje się współpraca wywiadów USA i Izraela. Z ostatnich doniesień medialnych wyłania się o niej coraz szerszy obraz.
Jak podaje "New York Times", według osób zaznajomionych z operacją w Iranie, CIA śledziła ajatollaha Chameneiego od miesięcy i miała już coraz większość pewność na temat jego lokalizacji i schematów działania.
Atak miały przyspieszyć otrzymane informacje, że w sobotę rano w centrum Teheranu odbędzie się spotkanie czołowych irańskich urzędników z jego udziałem.
"Zaskakująco szybkie odsunięcie najwyższego przywódcy Iranu było odzwierciedleniem ścisłej współpracy i wymiany informacji wywiadowczych między USA a Izraelem w okresie poprzedzającym atak, a także dogłębnej wiedzy wywiadowczej, jaką oba kraje zgromadziły na temat irańskiego przywództwa, zwłaszcza w następstwie ubiegłorocznej 12-dniowej wojny" – czytamy.
Jak wyglądała ta współpraca?
Według NYT wyglądało to tak: CIA przekazała swoje informacje izraelskiemu wywiadowi. Izrael zaś, korzystając z wywiadu USA i własnego, miał przeprowadzić operację zabójstwa irańskich przywódców, którą planował od miesięcy. "Rządy USA i Izraela, które pierwotnie planowały przeprowadzić atak nocą podjęły decyzję o dostosowaniu terminu, aby wykorzystać informacje o spotkaniu w kompleksie rządowym w Teheranie w sobotę rano" – czytamy.
To Izrael, jak podaje NYT miał ustalić, którzy irańscy urzędnicy wezmą udział w tym spotkaniu.
Jak? Tu wracamy do Jednostki 8200.
Jednostka 8200. Formacja wyspecjalizowana w prowadzeniu operacji w cyberprzestrzeni
– To jest formacja wyspecjalizowana w prowadzeniu wszystkich operacji w cyberprzestrzeni, we wszystkich operacjach dotyczących wywiadu sygnałowego, czyli SIGINT-u. Inaczej mówiąc chodzi o wywiad radioelektroniczny, czyli operacje w internecie, w cyberprzestrzeni, w komunikacji. To przechwytywanie komunikacji telefonicznych, internetowych, mailowych. To Pegasusy i inne inwazyjne narzędzia cybernetyczne – tłumaczy płk Grzegorz Małecki.
płk Grzegorz Małecki
były szef Agencji Wywiadu
Jednostka powstała w 1952 roku. Ma opinię elitarnej.
– Jeśli chodzi o możliwości i poziom kompetencji, to z całą pewnością jest to elitarna jednostka. Ale najciekawsze jest to, że ona jest stworzona przez młodych – mówi płk Małecki.
Tłumaczy, że nie są to studenci. To młodzi ludzie w wieku 18-21 lat, którzy przed studiami odbywają obowiązkową dla wszystkich 3-letnią służbę wojskową. Najlepsi w dziedzinie programistycznej, internetowej, ale również analitycznej, kierowani są właśnie tam.
– Oni stanowią trzon tej formacji. Później idą na studia. Zakładają firmy jak na przykład twórca Pegasusa. I potem stają się elitą świata IT w Izraelu, ale też w Stanach Zjednoczonych – mówi.
Kto służy w Jednostce 8200? 5 tys. młodych ludzi
Według Wikipedii w jednostce służy ok. 5 tys. młodych żołnierzy. Nabór odbywa się jeszcze wśród uczniów szkół średnich. A rekrutację prowadzą.... "żołnierze po dwudziestce, którzy poszukują osób zdolnych do przejęcia ich pracy".
"To największa jednostka wojskowa w Siłach Obronnych Izraela. Wywodzi się z wczesnych jednostek łamania kodów i wywiadu utworzonych po powstaniu państwa Izrael w 1948 roku" – pisał o niej Reuters.
Unit 8200 jest uznawana za jedną z najważniejszych i najbardziej zaawansowanych jednostek wywiadu sygnałowego na świecie.
Wśród jej najbardziej znanych działań wymienia się m.in.: przechwytywanie komunikacji Hamasu w Strefie Gazy, analizę ruchu wroga w czasie konfliktów w Libanie i Syrii i wspólną z amerykańską NSA operację Stuxnet, której celem było spowolnienie irańskiego programu nuklearnego poprzez zainfekowanie wirusem wirówek w Natanz.
8200 miała nawet udaremnić atak ISIS na samolot pasażerski lecący z Australii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w 2018 roku. Jednak 7 października 2023 roku nie przewidziała ataku Hamasu na Izrael, co uznano za jej porażkę.
– Jednostka 8200 jest częścią Amanu, ale ma dużą autonomię. Jest uważana za odpowiednik amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA), która też podlega Departamentowi Obrony USA, chociaż jest osobną agencją – dodaje były szef Agencji Wywiadu.
Jednak, jak zaznacza, w inwigilację Teheranu zaangażowane były wszystkie siły izraelskiego wywiadu, gdyż w ostatnich latach Iran był priorytetem w działalności wszystkich izraelskich służb. I trudno wartościować, czyja rola była ważniejsza.
Zobacz także
"Mówi się, że Amerykanie nie mają wiedzy o tym, co dzieje się w Iranie"
– Wywiad pozyskuje wiedzę z różnych źródeł. Podstawowym, historycznym źródłem jest wywiad osobowy, czyli od pozyskiwanych agentów. W XX wieku tych źródeł zaczęło jednak przybywać, przede wszystkim technicznych i dzisiaj źródeł informacji jest znacznie więcej, niż było kiedyś. Sztuka w systemie wywiadowczym polega na tym, żeby w odpowiedni sposób to zintegrować i maksymalnie szybko wyciągnąć informację, z którą na bieżąco można zrobić użytek. I dziś system wywiadowczy izraelski właśnie pokazuje tu swoją maestrię – ocenia były szef Agencji Wywiadu.
Jak w kontekście ataku na Iran jawi się przy nim wywiad amerykański?
– Mówi się, że tak naprawdę Amerykanie nie mają wiedzy o tym, co dzieje się w Iranie, bo nie mają własnych źródeł, tylko opierają się na źródłach izraelskich. Nie wiem, jaka jest prawda, ale na pewno Izraelczykom jest dużo wygodniej działać w Iranie. Operacje wywiadowcze prowadzą tam od lat. Iran od 30 lat to ich główny wróg, rozbudowali więc swoje pozycje agenturalne. Wprowadzili tam swoich agentów. Pozyskali do współpracy agentów ze środowisk związanych z reżimem – mówi płk Małecki.
płk Grzegorz Małecki
były szef Agencji Wywiadu
Izrael pokazał swoje możliwości. "Iran nie miał świadomości"
Aż dziwne może się komuś wydać, że przez lata Iran tej inwigilacji nie zauważył.
– Irańskie służby wywiadu cybernetycznego uważane były za dość zaawansowane. Jak widać, daleko im było do izraelskich. Wszystko wskazuje na to, że Iran na pewno nie miał świadomości co do skali i skuteczności tej penetracji, bo gdyby był świadomy, to zneutralizowałby te działania – reaguje nasz rozmówca.
Przypomina, że w 2025 roku Izrael pokazał swoje możliwości, likwidując przywództwo Hezbollahu i przeprowadzając te operacje na terytorium Iranu. – Teraz z całą pewnością jest to potwierdzenie opinii, które krążą w świecie eksperckim o ich najwyższych kwalifikacjach – mówi o przygotowaniu ataku na Iran.
