
Donald Tusk podczas wtorkowego posiedzenia rządu przekazał informacje na temat Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Z terenów najbardziej zagrożonych ewakuowano blisko 500 osób. A co z resztą? Premier wspomniał o "samolotach, które są w gotowości".
W minioną sobotę Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na Iran. Konflikt szybko eskalował, a Teheran odpowiedział odwetem nie tylko na izraelskie terytorium, ale uderzył również w amerykańskie bazy oraz infrastrukturę w kilku krajach regionu. W konsekwencji ruch samolotów cywilnych w przestrzeni powietrznej zamarł.
Tusk o Polakach na Bliskim Wschodzie. Wspomniał o możliwej ewakuacji
Turyści, którzy wybrali się w tamte miejsca, dziś są w potrzasku. Jak podawał Marcin Bosacki, Polaków na Bliskim Wschodzie, którzy chcieliby wrócić, jest kilkanaście tysięcy. Choć 3 marca niektóre samoloty wystartowały (np. Flydubai wylądował dziś w Warszawie), to są to raczej pojedyncze przypadki, a na lotniskach wciąż panuje chaos i zdenerwowanie.
Tymczasem Donald Tusk na początku posiedzenia rządu przekazał najnowsze informacje dotyczące sytuacji Polaków w państwach bezpośrednio dotkniętych skutkami eskalacji konfliktu między Izraelem a Iranem.
Zobacz także
– Udało się skutecznie zaopiekować grupą ponad 480 osób z tych miejsc, które były zagrożone bezpośrednio działaniami wojennymi, gdzie opuszczenie tych miejsc stało się potrzebą chwili. Wszyscy otrzymali regularne wsparcie naszych placówek konsularnych i przy współpracy z biurami podróży, opuścili Izrael, Jordanię i Liban. Są już w Polsce lub w drodze do Polski – mówił.
Zapewnił również, że rządowe samoloty są w pełnej gotowości do ewentualnej akcji ewakuacyjnej na większą skalę, gdy sytuacja przybierze naprawdę czarny scenariusz. – Jesteśmy przygotowani, mówiłem już o tym kilkadziesiąt godzin temu, do akcji ewakuacyjnej, jeśli chodzi o kwestie logistyczne, przede wszystkim są przygotowane samoloty. (...) MON przygotowało także odpowiednie siły i środki – zadeklarował.
Premier potwierdził również, że nie ma żadnych informacji, by jakikolwiek nasz obywatel ucierpiał na Bliskim Wschodzie.
