podróże, bliski wschód
Ilu Polaków utknęło na Bliskim Wschodzie? Fot. shutterstock

Po rozpoczęciu działań wojennych na Bliskim Wschodzie lotnictwo spotkał kompletny paraliż. Kolejne kraje zaczęły zamykać swoje przestrzenie powietrzne, a turyści utknęli w miejscach, w których do tej pory przebywali. Tymczasem wiceminister MSZ Marcin Bosacki ujawnił, ilu polskich obywateli może być w takiej sytuacji. Liczba nie jest mała.

REKLAMA

W sobotę rano Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na Iran. Konflikt szybko eskalował, a Teheran odpowiedział odwetem nie tylko na izraelskie terytorium, ale uderzył również w amerykańskie bazy oraz infrastrukturę w kilku krajach regionu.

W konsekwencji ruch samolotów cywilnych w przestrzeni powietrznej zamarł. Turyści, którzy wybrali się w tamte miejsca, dziś są w potrzasku. Nie mogą stamtąd ruszyć do domów. Polskie MSZ już zapowiedziało, że na razie nie ma w planach wysłania specjalnych samolotów po Polaków.

– To może potrwać kilka dni, ale równie dobrze i kilka tygodni, jeżeli wymiana ognia między Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem będzie trwała tak długo – mówił prof. Piotr Balcerowicz w rozmowie z naTemat.pl.

Ilu Polaków utknęło na Bliskim Wschodzie?

W poniedziałek Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych, był gościem w programie Konrada Piaseckiego w TVN24. Pytany, ilu Polaków utknęło na Bliskim Wschodzie, odpowiedział:

– Takich szacunków, ile osób chce wrócić do kraju, nie mamy. Wiemy, że w regionie Bliskiego Wschodu, szeroko pojętego od krajów Zatoki po Izrael, Liban, Jordanię, jest to kilkanaście tysięcy osób. Apelujemy bardzo mocno, żeby wszyscy wpisywali się do systemu Odyseusz.

A czy osoby, którym skończy się pobyt, muszą płacić za kolejne doby w hotelach? Wiceszef MSZ przekazał na ten temat nowe informacje.

– Chcę jasno powiedzieć, zwłaszcza jeśli chodzi o kraj, w którym jest najwięcej Polaków, czyli Zjednoczone Emiraty Arabskie, że miejscowe władze w porozumieniu z nami, po rozmowach m.in. z polskimi władzami dyplomatycznymi, konsularnymi, zadeklarowały, że każdy, komu kończy się pobyt w hotelu czy ośrodku wczasowym, będzie mógł na koszt miejscowych władz tam zostać – zaznaczył.

Infolinia dla Polaków na Bliskim Wschodzie

Dodajmy jednak, że mimo licznych zapewnień o wsparciu, pojawiły się też i takie doniesienia, że nasi obywatele mają trudności z połączeniem się z polską ambasadą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W słuchawce można podobno usłyszeć, że placówka pracuje tylko cztery dni w tygodniu.

Tę sprawę skomentował już rzecznik rządu Adam Szłapka w Radiu Zet.

– Słyszałem o takich przypadkach. Myślę, że sprawa już będzie rozwiązana, bo kontakt musi być i tutaj MSZ pracuje tak, żeby nikt nie został w takim poczuciu, że nie ma wsparcia. Proszę pamiętać o tym, że pomocą obywateli zajmują się wydziały konsularne i to jest ich zadanie, żeby pracowały. Na pewno w najbliższym czasie wszyscy będą mogli być normalnie w kontakcie – zadeklarował Szłapka i dodał, że uruchomiono dodatkową linię dla Polaków na Bliskim Wschodzie.