Scout Traveler
Audi mogłoby wypuścić terenówkę na bazie Scout Travelera. Materiały prasowe Scout Motors

Kiedy myślisz o Audi, widzisz pewnie eleganckie sedany sunące po autostradzie albo SUV-y, które najlepiej czują się na podjeździe pod polem golfowym. Ale świat się zmienia, a marka z Ingolstadt najwyraźniej pozazdrościła konkurencji "brudnej roboty". Do sieci wyciekły informacje, które mogą zelektryzować fanów prawdziwej przygody: Audi rozważa stworzenie twardej terenówki 4x4.

REKLAMA

Od dekad sytuacja była jasna: jeśli chciałeś luksusu i prestiżu w błocie, szedłeś do salonu Mercedesa po "Gelendę". Audi nigdy nie miało na to bezpośredniej odpowiedzi. Aż do teraz. Gernot Döllner, szef Audi, w rozmowie z serwisem carsales.com.au przyznał wprost: "Oczywiście, myślimy o czymś takim". Choć zaznaczył, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, to projekt jest "zdecydowanie w ramach naszych rozważań".

To nie jest kolejna plotka o nowym pakiecie stylistycznym do Q7. Mówimy o potężnej terenówce opartej na ramie, co w świecie off-roadu jest świętością. Taka konstrukcja zapewnia wytrzymałość, której nie da żadne nadwozie samonośne. Audi chce stworzyć auto autentyczne, a nie tylko udające twardziela przed kawiarnią.

Tajna broń z Ameryki, czyli platforma Scouta

Budowanie takiej bestii od zera byłoby finansowym samobójstwem, nawet dla takiego giganta. Ale Audi ma asa w rękawie w postaci grupy Volkswagen. Kluczem do sukcesu ma być platforma Scout Motors, czyli nowej marki koncernu, która w USA wskrzesza legendę terenówek.

Modele Scout Traveler i Terra bazują na nowoczesnej ramie drabinowej, która idealnie pasuje do wizji Audi. "Potrzebujesz platformy, która jest autentyczna w tym segmencie, inaczej to nie ma sensu" – tłumaczy Döllner.

logo

Wykorzystanie gotowej architektury pozwoliłoby Audi na tzw. chińskie tempo projektowania, czyli wprowadzenie auta na rynek w zaledwie 2-3 lata.

To, co najciekawsze, kryje się pod maską (i podwoziem). Nowa terenówka Audi miałaby być przystosowana do napędów przyszłości. Platforma Scouta została zaprojektowana jako samochód elektryczny (BEV), ale z genialnym dodatkiem, czyli systemem Range Extender.

logo

Oznacza to, że oprócz potężnych silników elektrycznych przy obu osiach, na pokładzie może znaleźć się mała jednostka spalinowa umieszczona za tylną osią. Nie napędza ona kół, ale działa jako generator prądu. To rozwiązanie idealne dla kogoś, kto chce wjechać głęboko w dzicz, gdzie o szybkiej ładowarce można co najwyżej pomarzyć.

Parametry, które budzą respekt

Jeśli Audi utrzyma specyfikację platformy Scouta, dostaniemy potwora. Mówimy o prześwicie przekraczającym 300 mm i możliwości brodzenia w wodzie o głębokości niemal metra. Do tego blokady przedniego i tylnego dyferencjału oraz uciąg na poziomie 4,5 tony.

To nie są parametry zabawki do odwożenia dzieci do szkoły, to specyfikacja narzędzia do zdobywania niezdobytego.

Czy "cztery pierścienie" na masce pancernej terenówki to profanacja? Wręcz przeciwnie. Audi ma w swojej historii geny quattro, które wygrywało rajdy w najtrudniejszych warunkach.

Czytaj także:

Powrót do korzeni, ale w ultranowoczesnym, luksusowym wydaniu, może być strzałem w dziesiątkę. Jeśli ten projekt dostanie zielone światło, Mercedes Klasy G po raz pierwszy od lat będzie musiał naprawdę zacząć oglądać się za siebie.