
Późnym wieczorem w Tel Awiwie i okolicach rozległy się głośne syreny, a nad miastem słychać było eksplozje. Lokalni obserwatorzy informowali, że "pocisk rakietowy przełamał izraelską obronę". Kilka godzin później Izrael ogłosił rozpoczęcie kolejnej fali uderzeń na cele w Teheranie.
Według izraelskich komunikatów w tym konkretnym ataku użyto niewielkiej liczby rakiet, ale sytuacja i tak była odczuwalna w Tel Awiwie oraz w okolicznych miejscowościach. Wstępne doniesienia lokalnych mediów wskazywały, że jedna z rakiet zdołała przebić się przez system obrony powietrznej oparty na tzw. Żelaznej Kopule. Na moment publikacji nie pojawiały się jednak potwierdzone informacje o ofiarach śmiertelnych lub rannych w samym Tel Awiwie, choć służby pracowały przy zgłoszeniach po nocnym alarmie.
Izrael ogłasza nową falę uderzeń w Teheranie
Kilka godzin po nocnych alarmach w Izraelu armia izraelska poinformowała, że rozpoczęła szeroką, zakrojoną na dużą skalę falę ataków na cele w Teheranie. W komunikatach padało sformułowanie o uderzeniach w infrastrukturę irańskiego reżimu w stolicy, a irańskie media państwowe równolegle donosiły o eksplozjach słyszanych w różnych częściach miasta.
Zobacz także
W przekazie strony izraelskiej ważne jest to, że nie mówi on wyłącznie o pojedynczych nalotach, ale o kontynuacji operacji, która ma systematycznie odcinać Iran od możliwości obrony i odpowiedzi. Według szefa Sztabu Generalnego IDF gen. Ejala Zamira Izrael miał zniszczyć aż 80 proc. irańskich systemów obrony przeciwlotniczej i 60 proc. wyrzutni rakiet balistycznych, a w powietrzu osiągnął "niemal całkowitą przewagę".
Te liczby są elementem wojennej komunikacji i nie mają na razie niezależnego, pełnego potwierdzenia w publicznie dostępnych danych. Pokazują jednak, jak Izrael opisuje tempo i cele swoich działań oraz dlaczego zapowiada, że kolejnych ruchów wobec Iranu nie wyklucza.
Eskalacja trwa od 28 lutego
To, co widzieliśmy dziś w nocy nad Tel Awiwem i nad ranem w Teheranie, jest kolejnym rozdziałem eskalacji, która rozpoczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran. Od tamtego momentu Iran odpowiada kolejnymi salwami w kierunku Izraela oraz atakami na cele w regionie, a Izrael komunikuje następne fale operacji i zapowiada dalsze ruchy.
Nocne doniesienia z rejonu Tel Awiwu oraz poranne komunikaty o atakach w Teheranie pokazują, że konflikt wszedł w fazę, w której wydarzenia z jednej strony bardzo szybko przekładają się na decyzje i działania drugiej. Dla cywilów oznacza to powtarzające się alarmy, przerwy w funkcjonowaniu infrastruktury i rosnące ryzyko kolejnych uderzeń w obszarach miejskich.
