Przemysław Czarnek i Donald Tusk
Przemysław Czarnek nie gryzł się w język na konwencji PiS Fot. Shutterstock // X / Prawo i Sprawiedliwość

Przemysław Czarnek podczas konwencji PiS w Krakowie ostro uderzył w Donalda Tuska i nie gryzł się w język. Ogłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego kandydat partii na premiera odpowiedział na głośne słowa szefa rządu o "zakutych łbach" jeszcze mocniej – krzycząc ze sceny w jego stronę: "Pusty łbie!".

REKLAMA

Podczas sobotniej konwencji PiS w Krakowie Jarosław Kaczyński oficjalnie ogłosił Przemysława Czarnka kandydatem partii na premiera. Chwilę później były minister edukacji wygłosił ostre i dość krzykliwe przemówienie, w którym kilkukrotnie atakował obecny rząd i samego Donalda Tuska.

Czarnek nawiązał do głośnej wypowiedzi premiera z końca lutego. Donald Tusk podczas wizyty w Stalowej Woli mówił o planowanych inwestycjach w hutę i zwrócił się do przeciwników programu SAFE słowami: "Dotarło, zakute łby?". Nagranie wywołało polityczną burzę. Premier tłumaczył później w serwisie X, że określenie "zakute łby" dotyczyło osób, które – jego zdaniem – chcą blokować pieniądze dla Polski z powodu "braku kompetencji lub zwykłej głupoty".

Przemysław Czarnek o Donaldzie Tusku: "Pusty łbie"

Na konwencji PiS Czarnek odpowiedział na te słowa w bardzo ostrym tonie. – Przyzwyczajcie się państwo do walki o Polskę. Nogi nie odstawiamy (…) więc jak jestem zakuty łeb i wy wszyscy, to mówimy do Tuska: "pusty łbie!". Bo lepiej być zakutym niż pustym" – stwierdził.

Były minister edukacji i nauki skrytykował również SAFE, który – według rządu – ma przynieść miliardowe wsparcie dla przemysłu zbrojeniowego, w tym 20 miliardów dla wspomnianej Huty Stalowa Wola. – Pogonić to dziadostwo – krzyczał ze sceny, a zgromadzony tłum skandował w odpowiedzi.

Czarnek przekonywał jednocześnie, że "tylko Prawo i Sprawiedliwość ma kompleksową odpowiedź na tę nędzę tuskową i tylko PiS wie, jak to zrobić, żeby wyjść na prostą".

Z kolei wcześniej mówił ze sceny: "Panie Tusku, jeśli pan chce posadzić Daniela Obajtka za to, że obniżał ceny benzyny, to będzie pan siedział koło niego". Skrytykował również rząd za to, że zwlekał z wysłaniem samolotów po polskich obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.