Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński grzmiał o zagrożeniu dla Polski Fot. FB / Prawo i Sprawiedliwość

W sobotę 7 marca po godzinie 14:00 rozpoczęła się konwencja PiS w Krakowie. Już na wstępie podkreślano, że Polskie Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", w którym odbywa się spotkanie, to wyjątkowe miejsce dla partii. Później Jarosław Kaczyński rozpoczął atakowanie rządu.

REKLAMA

Jarosław Kaczyński swoje wystąpienie zaczął od ataku na obecny rząd. Podkreślił, że w zasadzie każdy aspekt życia w Polsce jest zagrożony z powodu niekompetencji naszych władz. Chwilę później niespodziewanie zaznaczył, że przykładem dla polityków rządzącej koalicji powinny być czasy premier Beaty Szydło i premiera Mateusza Morawieckiego. To wymienienie tego drugiego było dużą niespodzianką. W ostatnim czasie nie brakowało bowiem głosów, że drogi polityków mocno się rozeszły.

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest zagrożona

– Przestała w gruncie rzeczy obowiązywać konstytucja. Zagrożone jest polskie rolnictwo. Zagrożona jest polska gospodarka generalnie przez różne przedsięwzięcia zewnętrzne, ale także skrajnie nieporadną, jeśli to przypisać nieporadności, a nie celowemu działaniu, polityka gospodarcza tego rządu – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

I dodał: – Zagrożone jest wszystko, co łączy się z naszą tradycją, z naszą obyczajowością, z normalnością po prostu. Zagrożony jest w związku z tym normalny byt społeczeństwa, następstwo pokoleń, to wszystko, co budowały dotąd i miejmy nadzieję, że będą budować nadal polskie rodziny.

Dalej prezes PiS przeszedł do powtarzanych od dawna słów, że obecne władze robią wszystko, aby decyzje dotyczące Polski zapadały poza naszym krajem. Tym samym doszedł do punktu, w którym stwierdził, że konieczna jest zmiana władzy.

– Otóż tą przyczyną jest zły, bardzo zły, fatalny, a przede wszystkim niekierujący się polskimi interesami narodowymi rząd. I jeżeli chcemy wejść na drogę naprawy, a musimy wejść na drogę naprawy, jeżeli chcemy uniknąć tych wszystkich niebezpieczeństw, to musimy mieć nowy rząd – mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wspomniał o Mateuszu Morawieckim i Beacie Szydło

– Myśmy potrafili stworzyć bardzo dobre rządy. Bardzo dobre rządy. Pani premier Beaty Szydło i pana premiera Mateusza Morawieckiego – kontynuował Jarosław Kaczyński.

Po tej przemowie prezes ogłosił w końcu nazwisko kandydata PiS na premiera. – Ale polskie życie publiczne, jak i życie publiczne wielu innych narodów w państwach demokratycznych, zwykle wymaga także kogoś, kto reprezentuje, jakby integruje to wszystko, bo dziś społeczeństwo tego często nie zauważa, a my przecież robimy bardzo dużo właśnie dla społeczeństwa. I w tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, wyzywającą dla nas, ale my musimy to wyzwanie podjąć i musimy zwyciężyć, musimy tworzyć nowy rząd – stwierdził.

– Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest profesor Przemysław Czarnek – dodał, ogłaszając jednocześnie, że były szef MEN będzie kandydatem PiS na premiera po wyborach parlamentarnych 2027.