
Emerytowany dziś gen. Antonio Aguto, który w 2024 r. dowodził amerykańską grupą koordynującą wsparcie wojskowe dla Ukrainy, był odpowiedzialny za pozostawienie w pociągu jadącym przez Polskę tuby z mapami opatrzonymi klauzulą tajne. Tak wynika z raportu biura inspektora generalnego Pentagonu.
Biuro inspektora generalnego Departamentu Obrony USA podało, że śledztwo wszczęto 6 czerwca 2024 r. po otrzymaniu trzech anonimowych skarg z końca maja tego samego roku. Raport nosi numer DODIG-2026-067 i dotyczy byłego dowódcy Security Assistance Group-Ukraine, czyli SAG-U. W oficjalnym opisie sprawy inspektor generalny zaznacza, że raport obejmuje ustalenia dotyczące zarzutów, które zostały potwierdzone.
Według "Military Times" w centrum raportu znalazły się dwa zdarzenia z wiosny 2024 r. Pierwsze dotyczyło niewłaściwego transportu materiałów niejawnych podczas powrotu z Ukrainy do Niemiec. Drugie zachowania generała po spożyciu dużej ilości alkoholu w Kijowie, co miało doprowadzić wstrząśnienia mózgu.
Co się stało z tajnymi mapami?
Jak wynika z ustaleń śledczych, incydent z mapami wydarzył się dokładnie 4 kwietnia 2024 r. podczas podróży powrotnej z Ukrainy do Wiesbaden w Niemczech, gdzie mieści się siedziba SAG-U. Gen. Antonio Aguto zabrał ze sobą do Ukrainy zestaw map oznaczonych klauzulą tajne. Ze względu na ich rozmiar przewożono je w cylindrycznej tubie.
Amerykański dziennik wojskowy "Stars and Stripes" doprecyzowuje, że zespół generała korzystał z pociągu czarterowego Departamentu Stanu kursującego między Polską a Ukrainą. Po drodze powrotnej, gdy grupa dotarła do Polski, wykonano jedynie szybkie sprawdzenie wagonu.
Zobacz także
Wtedy nie zauważono niczego niepokojącego, ale nikt nie potwierdził też, że tuba z mapami została wyniesiona z pociągu. O zaginięciu materiałów Aguto miał dowiedzieć się dopiero po powrocie do siedziby w Wiesbaden. Mapy odnaleziono następnego dnia i zwrócono przez personel ambasady USA w Ukrainie. Według relacji nie nosiły śladów ingerencji.
Przy tego typu podróży materiały niejawne powinny być przewożone przez uprawnionego kuriera, a w tym przypadku nie wydano odpowiedniego polecenia kurierskiego. To właśnie dlatego inspektor generalny zalecił, by sekretarz armii przekazał sprawę niewłaściwego transportu dokumentów do specjalnego biura bezpieczeństwa w dowództwie wojsk USA w Europie.
Aguto wziął odpowiedzialność, choć nie niósł tuby osobiście
Raport nie wskazuje bezpośrednio, że to Aguto osobiście wnosił i wynosił tubę z pociągu. Według ustaleń przywołanych przez "Military Times" świadek widział podoficera z zespołu podróżnego, który wnosił pojemnik na pokład. Nie ustalono jednak, kto miał dopilnować jego zejścia z wagonu. Sam generał powiedział śledczym, że bierze odpowiedzialność za utratę kontroli nad mapami jako najwyższy rangą uczestnik podróży.
Materiały z klauzulą tajne należą do kategorii informacji niejawnych, których nieuprawnione ujawnienie może zaszkodzić bezpieczeństwu państwa lub operacji wojskowej. Skutki niewłaściwego obchodzenia się z takimi materiałami mogą obejmować nagany formalne, utratę poświadczeń bezpieczeństwa, a w niektórych przypadkach także dalsze konsekwencje służbowe.
Drugi incydent dotyczył wizyty w Kijowie
Raport opisuje też zdarzenie z 13 maja 2024 r., kiedy Aguto przebywał z 9-dniową wizytą na Ukrainie. Według świadków podczas około 6-godzinnej kolacji o charakterze wojskowym generał wypił 2 butelki czaczy po 500 ml każda. Czacza to wysokoprocentowy alkohol z regionu Kaukazu, zwykle zawierający około 40-50 proc. alkoholu. Sam Aguto miał przyznać śledczym, że był w pewnym stopniu nietrzeźwy.
Po kolacji, jeszcze tego samego wieczoru, dwóch świadków miało widzieć, jak generał przewraca się do tyłu i uderza głową o ścianę. Następnego ranka personel zauważył, że zachowuje się ospale i inaczej niż zwykle. W drodze na poranne spotkanie w ambasadzie USA w Kijowie Aguto miał ponownie upaść, tym razem uderzając szczęką o beton. Ostatecznie trafił do lokalnego szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego wstrząśnienie mózgu.
Tego dnia generał miał uczestniczyć w spotkaniach, w tym związanych z wizytą ówczesnego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena. Część osób z otoczenia miała sugerować odwołanie spotkania, bo Aguto wyglądał na wyraźnie osłabionego i zdezorientowanego.
Inspektor generalny ocenił później, że upadki były skutkiem nadmiernego spożycia alkoholu. Aguto nie zgodził się z tą oceną i twierdził, że działał w dobrej wierze oraz miał ustną zgodę na większe spożycie alkoholu ze względu na znaczenie takich kolacji w lokalnym kontekście.
