
Działaczki Kongresu Kobiet zastanawiają się, czy przekształcić swoją organizację w partię polityczną. Jak mówią, "w terenie jest na to duże ciśnienie". Ale zupełnie inaczej sądzą uczestnicy sondażu, który publikuje "Gazeta Wyborcza". Tylko 10 proc. badanych chce, aby obecną formę kongresu zastąpiła partia polityczna.
Na rozpoczynającym się w piątek 14 czerwca Kongresie Kobiet jego członkinie będą debatowały między innymi o tym, czy przekształcić swoją organizację w partię polityczną – informuje "Gazeta Wyborcza". Ostatnio wspominały o tym Magdalena Środa i Wanda Nowicka, a nie bez wpływu na decyzję feministek jest kalendarz wyborczy: w ciągu kilkunastu miesięcy wybierzemy posłów do PE, władze samorządowe, posłów i senatorów oraz prezydenta.
Sceptyczni są też eksperci. Prof. Jacek Raciborski przekonuje, że wejście do polityki oznaczałoby koniec tej organizacji. Przywołuje Partię Kobiet Manueli Gretkowskiej, która w wyborach w 2007 roku zdobyła tylko 0,28 proc. głosów. Tymczasem Kongres będący oficjalnie organizacją apolityczną może próbować forsować swoje postulaty we wszystkich partiach politycznych.
Wydaje się, że Kongres ma jeszcze sporo do zrobienia. Żadna kobieta nie znalazła się w gronie panelistów debaty o ideach liberalno-demokratycznych organizowanej przez miesięcznik Liberte. W centrum "Polityka Insight" analityczką jest tylko jedna kobieta. Męskie grono zupełnie zdominowało program Bogdana Rymanowskiego "Kawa na Ławę". Dlaczego, choć kobiet jest w Polsce więcej i są lepiej wykształcone, mężczyźni wciąż dominują eksperckie debaty?
Czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
