
Na nowojorskim lotnisku LaGuardia doszło do bardzo poważnego incydentu z udziałem samolotu Air Canada Express lecącego z Montrealu. Regionalny CRJ-900 tuż po wylądowaniu zderzył się z wozem strażackim, co doprowadziło do natychmiastowego wstrzymania całego ruchu lotniczego.
Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem podczas lądowania Air Canada Express na LaGuardii. Maszyna typu Bombardier CRJ-900 przyleciała z Montrealu i była obsługiwana przez Jazz Aviation, regionalnego partnera Air Canada. Samolot zderzył się z pojazdem Port Authority po lądowaniu na lotnisku w Nowym Jorku.
Federalna Administracja Lotnictwa USA wprowadziła po incydencie ground stop, czyli czasowe wstrzymanie ruchu na lotnisku. Obowiązywał on co najmniej do godz. 5:30 GMT, a osobna depesza dla lotników wskazywała, że ograniczenia mogą potrwać nawet do 18:00 GMT. Strona lotniska pokazywała równocześnie, że część przylotów została przekierowana na inne porty albo zawrócona do miejsca wylotu.
Co tak naprawdę zderzyło się z samolotem?
Flightradar24 na podstawie danych lotniczych i nagrań komunikacji radiowej napisał, że chodziło o pojazd Airport Rescue and Fire Fighting, czyli wóz ratowniczo-pożarniczy służb lotniskowych. Serwis podaje, że samolot (rejs AC8646) lądował na pasie nr 4, a podczas dobiegu po pasie uderzył w pojazd przecinający drogę startową.
W sieci szybko pojawiły się nagrania pokazujące maszynę z mocno uszkodzoną przednią częścią kadłuba. Agencja AP opublikowała własne zdjęcia z miejsca zdarzenia, na których widać samolot Air Canada stojący na pasie z poważnie zniszczonym nosem i pojazdy ratunkowe wokół maszyny. W obiegu pojawiły się relacje o licznych poszkodowanych, a nawet o ofiarach śmiertelnych. Mówi się, że zginęły dwie osoby, a aż 70 zostało rannych. Informacje te nie zostały jednak jeszcze potwierdzone.
Zobacz także
Jak mogło dojść do kolizji?
Serwis Flightradar24 napisał, że w nagraniu komunikacji radiowej słychać, jak kontroler kilka razy każe pojazdowi oznaczonemu jako "Truck 1" się zatrzymać, a chwilę później na lotnisko kierowane są kolejne jednostki ratunkowe. Z tej samej analizy wynika, że samolot stopniowo wytracał prędkość po przyziemieniu, a w momencie zderzenia poruszał się jeszcze z prędkością około 24 mil na godzinę, czyli mniej więcej 39 km/h.
To nadal nie jest oficjalny opis przyczyn zdarzenia, ale daje już pierwszy obraz tego, co mogło się stać. Nie wygląda to na sytuację związaną z samym lądowaniem, tylko raczej na problem koordynacji ruchu na pasie po przyziemieniu.
Co wiadomo o samym samolocie?
W zdarzeniu brał udział CRJ-900LR o rejestracji C-GNJZ. Samolot został dostarczony przewoźnikowi w 2005 roku i wykonywał rejs AC8646 z Montrealu do Nowego Jorku. Lot był realizowany pod marką Air Canada Express przez Jazz Aviation.
LaGuardia obsługuje gęsty ruch regionalny i krajowy, a nawet krótkie zamknięcie jednego pasa czy całego lotniska szybko przekłada się na kaskadę opóźnień. W tym przypadku FAA zdecydowała się na pełne wstrzymanie ruchu lotniczego, a nie na częściowe ograniczenia.
