Dwie wojskowe maszyny lecą do Omanu po Polaków. Operacja odbywa się w ramach PKW Bliski Wschód.
Dwie wojskowe maszyny lecą do Omanu po Polaków. Operacja odbywa się w ramach PKW Bliski Wschód. Fot. Wojciech Mazurkiewicz, Wojsko Polskie

Dwa kolejne samoloty Sił Zbrojnych RP wystartowały dziś rano z Polski do Maskatu w Omanie. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że loty realizowane są w ramach działań ewakuacyjnych obywateli RP z rejonu Bliskiego Wschodu i mają wesprzeć działania prowadzone przez MSZ.

REKLAMA

Maszyny wystartowały tuż po godz. 6 i obrały kurs na stolicę Omanu, skąd mają zabrać Polaków przebywających w regionie i przetransportować ich do kraju. DORSZ podkreśliło, że priorytetem pozostaje wsparcie MSZ w bezpiecznym powrocie obywateli RP oraz utrzymanie gotowości do dalszych działań, jeśli sytuacja w regionie będzie tego wymagać.

Jak wygląda organizacja takich lotów?

Operacja jest prowadzona w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego "Bliski Wschód", uruchomionego decyzją prezydenta na wniosek premiera. Za koordynację odpowiada Dowództwo Operacyjne RSZ, a siły i środki do działań wystawia Dowództwo Generalne RSZ. Loty wojskowe są więc elementem szerszej akcji, w której wojsko realizuje zadania transportowe, a równolegle MSZ prowadzi działania konsularne i organizacyjne po stronie cywilnej – m.in. zbiera zgłoszenia i wskazuje priorytety ewakuacji.

W ostatnich dniach Maskat stał się jednym z ważniejszych punktów logistycznych dla ewakuacji z regionu. To tam kierowano wcześniejsze działania medyczne, a także trasy osób przerzucanych lądem z innych państw regionu, gdy połączenia lotnicze były ograniczane lub zawieszane.

W poprzedniej fazie do Polski dotarła grupa ewakuowana z Omanu w ramach specjalnego lotu medycznego. Wojsko informowało, że chodziło o 110 osób wymagających wsparcia medycznego. Znaczna część obywateli wraca również połączeniami komercyjnymi, gdy tylko te są dostępne.