Waldemar Żurek
Waldemar Żurek nie ma dobrych wieści dla Ziobry i Romanowskiego po wyborach na Węgrzech. Fot. flickr.com / Kancelaria Premiera

Waldemar Żurek zabrał głos po tym, jak na Węgrzech Viktor Orbán poniósł porażkę, a wygrała opozycyjna partia TISZA. To nie są z pewnością dobre wieści dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uzyskali azyl polityczny dzięki węgierskiemu premierowi. – Ucieczka jest najgorszym rozwiązaniem. Widzę jednak, jak zaciska się pętla wokół nich – mówi minister sprawiedliwości.

REKLAMA

Za czasów Orbána azyl polityczny na Węgrzech otrzymali Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski. Teraz polscy politycy, którzy zbiegli do Budapesztu przed polskimi organami ścigania, poszukującymi ich w związku z licznymi zarzutami dotyczącymi afery z Funduszem Sprawiedliwości, znaleźli się w potrzasku.

Peter Magyar deklarował bowiem, że "pod rządami TISZY Węgry nie będą zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom". Teraz na temat wyników wyborów na Węgrzech i dalszych losów Ziobry oraz Romanowskiego wypowiedział się Waldemar Żurek.

Żurek o Ziobrze i Romanowskim po wyborach na Węgrzech

– To jest scenariusz, który zmierza w bardzo dobrym kierunku, za taki wynik wyborów trzymałem kciuki. Jednak wygrana opozycji na Węgrzech nie znaczy, że dziś albo jutro przedstawiciele tego państwa stwierdzą: "zabierajcie sobie panów Ziobrę i Romanowskiego". Najpierw węgierski rząd musi wykonać pewne ruchy – przyznał w rozmowie z Onetem minister.

– Dopóki nie będzie decyzji rządu na Węgrzech o uchyleniu obu panom azylu, nam pozostaje tylko czekać – dodał. Żurek przyznał, że "w przypadku panów Ziobry i Romanowskiego ucieczka jest najgorszym rozwiązaniem".

– A Ziobro i Romanowski będą, jak sądzę, próbować uciekać dalej, nie wiem, dokąd. To jest najgorsze wyjście, ale oni, mając tzw. dokumenty genewskie przyznawane uchodźcom, którym zabrano paszporty, będą podejmować takie próby, by dalej unikać polskiego wymiaru sprawiedliwości (...) Widzę jednak, jak zaciska się pętla wokół nich – stwierdził.

Co z ENA dla Ziobry? Żurek poirytowany zwłoką

Szef resortu sprawiedliwości został też zapytany, z jakiego powodu warszawski sąd wciąż nie zajął się sprawą Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry. Sam wyraził niezadowolenie z powodu tego, że postępowanie trwa już ok. dwóch miesięcy i nadal nie został wydany list.

Zwrócił uwagę, że przez długi czas sprawami ENA w tym sądzie zajmowała się tylko jedna osoba. – To trwa już jakieś dwa miesiące i ja nie rozumiem tej zwłoki – mówił Żurek. Dodał, że "nie chce poganiać sądu, ale prokurator powinien zapytać o termin rozpoznania sprawy". Ma nadzieję, że wniosek o ENA wobec Ziobry czeka już na wyznaczenie daty.

Romanowski i Ziobro komentują wybory na Węgrzech

Dodajmy, że po zwycięstwie TISZY na Węgrzech wywiadu na antenie TV Republika udzielił sam Romanowski.

– Nowy rząd powstanie za jakiś miesiąc. To nie rząd decyduje o wszystkim, jak Peter Magyar sugeruje. To nie on będzie odwoził nas w kajdankach do Warszawy, tylko to decyduje sąd – pocieszał sam siebie. – Nie będę ułatwiał szajce 13 grudnia działania i nie będę zdradzał nowego adresu czy planu działania – dodał były wiceminister sprawiedliwości.

Pojawił się też komentarz Zbigniewa Ziobry. Podczas wywiadu na antenie tej samej stacji o przegraną dotychczasowego premiera Węgier oskarżył UE. Zdaniem polityka "Unia Europejska bardzo atakowała Viktora Orbána i wspierała jego głównego przeciwnika, czyli Petera Magyara", a jej pomocnikami byli Donald Tusk i Radosław Sikorski.