Donald Tusk, zdjęcie modela podobnego do Donalda Tuska z Zalando.com
Nie odzobaczysz już "Donalda Tuska z Zalando". Fot. Shutterstock; Zalando.com, montaż: naTemat.pl

Po pracy chwyciliście smartfon, by zrobić sobie "prasówkę" z minionego dnia, albo właśnie zrobiliście sobie krótką przerwę na kawę. Wśród rzeczy, których nie spodziewaliście się zobaczyć, tej nie spodziewaliście się najbardziej. Mowa tu bowiem o "Donaldzie Tusku" na Zalando. I uwierzcie, że nie robimy sobie żartów.

REKLAMA

Wyobraźcie sobie, że po długim dniu siadacie na kanapie ze smartfonem w dłoni, "scrollujecie" (możecie zaprzeczać, ale praktycznie każdy z nas raz na jakiś czas wpada w tę pułapkę) i widzicie... to. A ściślej rzecz biorąc, zdjęcie produktowe na Zalando, a na nim osobę łudząco podobną do Donalda Tuska. Przyznam, że prędzej spodziewałabym się na swoim feedzie "rzułtego" papieża.

"Donald Tusk" na Zalando. Podobieństwo widoczne gołym okiem

Otóż na Zalando dostępna jest wiatrówka, aktualnie w dwóch kolorach, ciemnoniebieskim i czarnym. Pierwsza z dwóch wersji kolorystycznych prezentowana jest przez modela o wyrazistych rysach twarzy. Mężczyzna ma na sobie kurtkę wiosenną oraz czapkę z daszkiem z motywem dolara, ale mimo to jego twarz była pierwszym, co rzuciło mi się w oczy.

Być może to już "przedawkowanie" polityki, tak krajowej, jak i zagranicznej. Ale pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl, gdy widzę modela, jest właśnie Donald Tusk. To samo skojarzenie ma zresztą kilkoro redakcyjnych kolegów i koleżanek.

Przyjrzałam się kolejno oczom modela, jego szczęce, zmarszczkom na twarzy, a nawet widocznym włosom. I przysięgam, obudzona w środku nocy, również dostrzegłabym w nim uderzające podobieństwo do Donalda Tuska. Może co najwyżej pomyślałabym, że grafik nieco wyretuszował zdjęcie.

logo
"Donald Tusk" na Zalando. Zalando.pl

AI Tuska nie widzi. Ale ma inne zastanawiające wnioski

Zaintrygowana tym, co widzę, postanowiłam sprawdzić, co sądzi o tym sztuczna inteligencja. Zadałam to pytanie trzem popularnym modelom językowym: Gemini, Chat GPT i Claude. Dwa ostatnie nie podjęły się identyfikacji osób na podstawie zdjęć ani rozmów i sugestii dotyczących podobieństwa. Ale Gemini był nieco bardziej wylewny.

Z całej sprawy płynie wniosek, że AI raczej nieprędko zabierze nam pracę (a przynajmniej taką mam nadzieję). "Mój" model przekonuje bowiem, że człowiek na zdjęciu to Simon Rigby. Twierdzi, że jest on "brytyjskim twórcą treści", popularnym szczególnie na TikToku i Instagramie jako "The 80s Casual". Tylko że... linki do profili rzekomego "twórcy", które podaje Gemini, są nieaktywne.

Wygląda na to, że model AI nie pomylił się w jednym: stwierdzeniu, że mężczyzna ma na sobie "granatową kurtkę typu anorak marki Ellesse oraz czapkę z daszkiem w paski". A naprowadzony na trop, że linki do profili nie istnieją, Gemini przekonuje: "Wygląda na to, że Simon Rigby zmienił nazwy swoich profili lub używa nieco innych uchwytów (handle), aby uniknąć pomyłek z innymi kontami o podobnej tematyce".

Tymczasem model mojego redakcyjnego kolegi twierdzi, że na zdjęciu znajduje się "polski dziennikarz, publicysta i pisarz, Szymon Hołownia". Mało tego, sztuczna inteligencja przekonuje, że zdjęcie pochodzi najpewniej "z materiałów promocyjnych związanych z jego wcześniejszą działalnością społeczną lub medialną", o czym świadczyć ma "luźniejszy, sportowy ubiór".

Możecie mówić, co chcecie, ale akurat Szymona Hołowni to tu nie widzę. Choć uprzedzam, że nie zdążyłam przejrzeć jeszcze całego Zalando – gdybyście więc znaleźli podobnego "sobowtóra", koniecznie dajcie mi o tym znać.