
Ostatnie Pokolenie niespodziewanie zakończyło swoją działalność. Słynna grupa aktywistów klimatycznych ogłosiła jednocześnie pełny sukces swojego projektu. Zapytaliśmy więc wprost, czy to oznacza, że zmiany klimatyczne właśnie dobiegły końca?
Grupa aktywistów zyskała ogromny rozgłos dzięki wielu niezwykle kontrowersyjnym akcjom. Wszyscy pamiętamy blokowanie ruchu w Warszawie poprzez przyklejanie się do asfaltu czy oblanie farbą warszawskiej Syrenki. Nagle, po wielu miesiącach intensywnych protestów, organizacja wydała oświadczenie o zakończeniu swoich działań.
Ostatnie Pokolenie ogłasza koniec i wielki sukces. Co jest na liście?
Z przesłanego do nas komunikatu prasowego wynika, że "Po dwóch latach najgłośniejszych w historii Polski protestów klimatycznych Ostatnie Pokolenie wypełniło swoją misję i ogłasza koniec działań".
Przedstawiciele ruchu podkreślają, że ich działania przyniosły wymierne i trwałe efekty. Wymienili też swoje największe zwycięstwa, które cytuję poniżej:
– Udowodniliśmy, że opór działa – jesteśmy pewni, że powróci (w nowych formach), w imię walki o człowieczeństwo. Rozpoczynamy proces refleksji i przygotowywania strategii działania w coraz bardziej niestabilnym świecie. Wszyscy jesteśmy Ostatnim Pokoleniem – powiedział cytowany w komunikacie Stanisław Kur z Ostatniego Pokolenia.
Czy kryzys klimatyczny minął? Pytamy Ostatnie Pokolenie
Oficjalny komunikat był na tyle zaskakujący w obliczu trwającego przecież kryzysu klimatycznego, że w naszej redakcji zabrzmiał jak potencjalny fake news lub próba podszycia się pod ruch.
Zadzwoniłem pod numer podany w mailu, aby upewnić się, czy nie mamy do czynienia z celową prowokacją. Julia Keane jedna z założycielek Ostatniego Pokolenia, potwierdziła, że to wszystko prawda. Zadałem też prowokacyjne pytanie, które z pewnością u większości z nas kłębią się w głowie: czy to oznacza, że zmiany klimatu zostały już powstrzymane?
Julia Keane
Ostatnie Pokolenie
– Rząd przeznaczył miliardowe inwestycje w kolej i autobusy, co stało się priorytetem politycznym. Wiemy, że nasze działania się do tego dołożyły. Nasza ustawa "Lex Ostatnie Pokolenie" jest obecnie w Sejmie; we wtorek przeszła przez komisję, została przegłosowana i idzie dalej w procesie legislacyjnym. Ponadto istnieje ustawa rządowa, która kopiuje dokładnie rozwiązania z "Lex Ostatnie Pokolenie", przenosząc pieniądze z autostrad na pociągi, redukując wydatki na drogi, a zwiększając na transport publiczny." – wymienia aktywistka.
Zobacz także
Idzie nowa rewolucja. Co dalej planują aktywiści?
Zakończenie obecnego formatu nie oznacza wcale, że młodzi ludzie rezygnują z dalszego oporu. Protesty z pewnością powrócą w zupełnie nowych, nieznanych dotąd formach.
Julia Keane
Ostatnie Pokolenie
Julia Keane stwierdziła, że cała praca nie została jeszcze wykonana. – To, co nam się udało, to postulaty, które zakładaliśmy na tę konkretną kampanię – one są w dużej mierze osiągnięte. Jest jednak masa innych problemów, którymi musimy się zająć. Zdajemy sobie z tego sprawę i jako profesjonalni działacze polityczni, którzy wiedzą, co robią, musimy przygotować się na kolejne kroki tej rewolucji – dodała na koniec.
