Fot. naTemat

W 83. rocznicę powstania w getcie warszawskim Jacek Pałasiński przypomina nie tylko o heroizmie walczących, ale też o niewygodnych faktach i odpowiedzialności, która nie kończy się na historii. Zobacz jego komentarz w ramach "Allegro ma non troppo".

REKLAMA

Komentarz Jacka Pałasińskiego w "Allegro ma non troppo" to nie jest kolejna rocznicowa opowieść o bohaterstwie. To mocny, momentami niewygodny głos o pamięci, odpowiedzialności i konsekwencjach bierności.

Punktem wyjścia staje się cytat Konstantego Jeleńskiego – bezlitosna diagnoza mechanizmów antysemityzmu, który potrafi usprawiedliwić się każdym argumentem, byle nie nazwać rzeczy po imieniu.

Pamięć to nie tylko liczby

Pałasiński przypomina skalę tragedii: setki tysięcy ludzi zamkniętych w getcie, dziesiątki tysięcy zmarłych z głodu i chorób, kolejne setki tysięcy wywiezionych na śmierć.

"Okrągłe liczby", ale czy jeszcze widzimy za nimi pojedynczych ludzi? Przecież za każdą z liczb stoi konkretne życie i konkretna śmierć.

Autor przypomina, że powstańcy nie mieli szans. Ich wybór był dramatycznie prosty: umrzeć biernie albo z bronią w ręku. Symboliczny opór – z kilkoma pistoletami i domowej roboty bombami – staje się jednym z najmocniejszych świadectw ludzkiej godności.

To także próba rozprawienia się z mitem "bierności Żydów". Pałasiński podkreśla: zbrojny opór wybuchał w ponad stu miejscach. Zawsze bez szans, ale nigdy bez odwagi.

Niewygodna prawda o współudziale

Najbardziej kontrowersyjna część komentarza dotyczy roli części Polaków. Pałasiński przypomina o granatowej policji, o przypadkach wydawania Żydów, o działaniach nacjonalistycznych organizacji.

Nie po to – jak sugeruje – by relatywizować winy Niemców, lecz by pokazać pełny obraz. Bez wybielania. Bez uproszczeń.

– Nie natknąłem się na opis likwidacji getta bez udziału lokalnych struktur – pada w komentarzu. To zdanie zmusza do refleksji nad tym, jak działał system przemocy i jak łatwo wciągał w niego zwykłych ludzi.

Pałasiński przywołuje też mniej oczywisty wymiar oporu: duchowy. Cytując historyków, pokazuje, że sprzeciw wobec Zagłady nie zawsze miał formę walki z bronią. Czasem był nim upór, by zachować kulturę, modlitwę, człowieczeństwo.

To właśnie ten aspekt – cichy, niewidoczny – okazuje się równie ważny jak heroiczne walki.

Ostrzeżenie na dziś

Przekaz Pałasińskiego nie pozostawia złudzeń, jest jednoznaczny: ideologie nienawiści nie należą tylko do historii.

– Kto się im nie przeciwstawia, jest wspólnikiem – mówi wprost autor. To zdanie działa jak zimny prysznic i sprawia, że komentarz staje się czymś więcej niż rocznicowym wspomnieniem. Jest wezwaniem do działania.

Odcinek "Allegro ma non troppo" Jacka Pałasińskiego z okazji 83. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim zobacz na naszym kanale YouTube naTemat.