
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki zorganizowali wspólną konferencję prasową. Jest poświęcona dalszym losom PiS w kontekście utworzenia przez byłego premiera Stowarzyszenia Rozwój Plus. Nowa organizacja ma działać "jakby wewnątrz partii" Kaczyńskiego.
Dziś (21 kwietnia) miało miejsce spotkanie prezesa PiS z Mateuszem Morawieckim. To efekt ostatnich napięć na prawicy spowodowanych założeniem przez byłego premiera nowego stowarzyszenia, w którym znalazło się kilkudziesięciu ważnych członków partii.
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki dogadali się
Po 12:00 Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki pojawili się na wspólnej konferencji. Prezes przyznał, że doszło między nimi do "kompromisu".
– Kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii. Powstanie, to skądinąd był pomysł, który powstał w czasie posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego, rada ekspercka i tam ci, którzy się znaleźli, mówię tutaj o posłach i europosłach ewentualnie, będą mogli działać, natomiast pozostałe działania będą w tym momencie wstrzymane – przyznał prezes.
Kaczyński wyjaśnił, że "to nie oznacza oczywiście, że stowarzyszenie będzie zlikwidowane", tylko "partia będzie miała dwa płuca". – To nie jest tylko pomysł, przy całym szacunku, pana premiera, to szersze przeświadczenie w partii – zapewnił.
Co dalej ze stowarzyszeniem Rozwój Plus?
Później wystąpił Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że "rzeczywiście znaczna część tej dyskusji dotyczyła różnych miejsc w społeczeństwie i w jaki sposób docierać do nich, za pośrednictwem mediów, państwa, internetu oczywiście".
Mateusz Morawiecki
Wyjaśnił też, po co założył Rozwój Plus. – To stowarzyszanie ma na celu docierać do tych, którzy nie interesują się 24 godziny na dobę wszystkimi tematami politycznymi, ale także szeroka grupa samorządowców. A jednocześnie nie jest nam łatwo docierać do tych środowisk. Kolejne to środowiska przedsiębiorców – wyliczał.
Zobacz także
Głośne nazwiska uciekły do nowej frakcji. Padły oskarżenia o "zdradę"
Nowe Stowarzyszenie Rozwój Plus wywołało w zeszłym tygodniu polityczne trzęsienie ziemi. Choć były premier zapewnia, że to jedynie projekt ekspercki i absolutnie nie zamierza opuszczać PiS, jego ruch zaniepokoił partyjnych kolegów i prezesa. Prezes partii stracił cierpliwość i postawił mocne ultimatum, że dla osób zaangażowanych w nową inicjatywę zabraknie miejsc na listach wyborczych PiS.
Mimo tych gróźb, wokół byłego premiera zebrało się około 50 polityków, w tym duże nazwiska Zjednoczonej Prawicy (m.in. Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Janusz Cieszyński, Piotr Müller i Ryszard Terlecki). W mediach społecznościowych politycy PiS przestali gryźć się w język i w stosunku do kolegów zaczęto otwarcie używać sformułowań o nielojalności oraz "zdradzie".
