Mateusz Morawiecki
Którzy posłowie PiS znaleźli się w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego? Fot. Shutterstock

To może oznaczać rozłam w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Powodem jest utworzenie przez Mateusza Morawieckiego własnego stowarzyszenia, które ma przyciągnąć osoby niepasujące do obecnego PiS. Kto znalazł się na liście, która miała rozwścieczyć Jarosława Kaczyńskiego?

REKLAMA

Sytuacja na polskiej prawicy zrobiła się wyjątkowo napięta. Były premier założył nową organizację: Stowarzyszenie Rozwój Plus. Niektórzy jego koledzy z partii odebrali ten ruch jako próbę rozbicia własnego środowiska i budowania wewnętrznej frakcji. Na reakcję prezesa PiS nie trzeba było długo czekać.

Stowarzyszenie Rozwój Plus dzieli PiS. Kto jest na liście?

Portal Wirtualna Polska opublikował listę osób, które miały dołączyć do stowarzyszenia byłego premiera. Znalazło się na nim aż 38 polityków, wśród których nie brakuje czołowych postaci Zjednoczonej Prawicy.

Wykaz obejmuje naprawdę znane twarze i nazwiska. Jest tam m.in. Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Janusz Cieszyński, Piotr Müller i Ryszard Terlecki. Nic dziwnego, że budzi to niepokój centralnych władz.

Poniżej pełna lista członków Stowarzyszenia Rozwój Plus w kolejności alfabetycznej:

  1. Izabela Antos
  2. Anna Baluch
  3. Ryszard Bartosik
  4. Waldemar Buda
  5. Zbigniew Chmielowiec
  6. Michał Cieślak
  7. Janusz Cieszyński
  8. Elżbieta Duda
  9. Michał Dworczyk
  10. Robert Gontarz
  11. Marcin Gwóźdź
  12. Marcin Horała
  13. Paweł Jabłoński
  14. Fryderyk Kapinos
  15. Łukasz Kmita
  16. Maria Koc
  17. Wiesław Krajewski
  18. Andrzej Kryj
  19. Krzysztof Kubów
  20. Anna Kwiecień
  21. Krzysztof Lipiec
  22. Grzegorz Lorek
  23. Marzena Machałek
  24. Grzegorz Macko
  25. Mateusz Morawiecki
  26. Piotr Müller
  27. Monika Pawłowska
  28. Grzegorz Puda
  29. Paweł Rychlik
  30. Łukasz Schreiber
  31. Olga Semeniuk-Patkowska
  32. Sławomir Skwarek
  33. Mirosława Stachowiak-Różecka
  34. Krzysztof Szczucki
  35. Szymon Szynkowski vel Sęk
  36. Agnieszka Ścigaj
  37. Ryszard Terlecki
  38. Ireneusz Zyska

Kto będzie rządził w stowarzyszeniu Morawieckiego? Kolejni politycy potwierdzają udział

Dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski ustalił też, kto jest u władzy stowarzyszenia. Mateusz Morawiecki jest rzecz jasna prezesem, wiceprezesem ma być Marcin Horała, sekretarzem Michał Dworczyk, a Izabela Antos została skarbniczką.

Choć pełna lista wciąż nie jest oficjalna, to coraz więcej polityków potwierdza dołączenie do nowej inicjatywy Morawieckiego. Swój udział w projekcie oficjalnie zadeklarowali już Ireneusz Zyska, Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk, Michał Dworczyk, Piotr Müller, Paweł Jabłoński czy Janusz Cieszyński.

"Potwierdzam! I bardzo się cieszę, że mogę być wraz z innymi polskimi patriotami w gronie członków założycieli Stowarzyszenia Rozwój Plus. Nowa formuła pracy dla Polski – która wzmocni centroprawicę i pomoże odsunąć od władzy fatalny rząd Tuska" – napisał Jabłoński na X.

Jarosław Kaczyński wzywa posłów na dywanik

Główni politycy nie przebierają w słowach. Mariusz Błaszczak wprost nazwał te działania próbą dezintegracji środowiska. Z kolei Przemysław Czarnek uderzył jeszcze mocniej, wytykając nowej grupie egoizm i partyjniactwo.

Sam pomysłodawca stara się łagodzić nastroje wokół projektu. "Tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski" – tak cel swojego stowarzyszenia tłumaczy Mateusz Morawiecki.

Prezes również nie widzi tego tak optymistycznie. TVN24 donosi, że Jarosław Kaczyński stanowczo ostrzegł swoich współpracowników. Kto ostatecznie dołączy do nowej organizacji, bezpowrotnie straci miejsca na listach wyborczych.

Politycy PiS otrzymali wczoraj (15 kwietnia) wieczorem nagłe wezwania SMS-owe na pilną naradę. Dzisiejsze spotkanie na Nowogrodzkiej może być więc próbą zdyscyplinowania posłów i pokazaniem jedności.

Finansowy kryzys Prawa i Sprawiedliwości. Co się dzieje?

Kryzys lojalnościowy to nie jedyne zmartwienie PiS. Skarbnik Henryk Kowalczyk alarmował już wcześniej o fatalnym stanie partyjnej kasy. Dostępne obecnie fundusze ledwo pokrywają bieżące utrzymanie biur. Brakuje środków na organizację debat oraz nową ofensywę programową.

Tymczasem partia potrzebuje ogromnych pieniędzy, aby w ogóle myśleć o powrocie do władzy. Kaczyński będzie musiał sobie dziś poradzić nie tylko z buntem Morawieckiego, ale też przekonaniem pozostałych, że PiS jest nadal silną i zjednoczoną partią.