Jarosław Kaczyński i Donald Tusk
Czy niezłe sondaże uśpiły czujność Donalda Tuska? I co one oznaczają dla partii Jarosława Kaczyńskiego? Fot. Shutterstock / canva

– W Polsce mamy specyficzny bieg przełajowy. Politycy w drodze po władzę biegną po torze, na którym są położone grabie. Wygra ten, który nadepnie na najmniejszą liczbę grabi na swoim torze – mówi w Rozmowie naTemat Marcin Duma, badacz opinii i rynku oraz założyciel Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS. Czy sondaże uśpiły czujność Donalda Tuska? Jaki scenariusz jest jak z horroru dla PiS? Czy Grzegorz Braun to "czarny koń" nadchodzących wyborów?

REKLAMA

W nowym sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski Koalicja Obywatelska zwiększyła przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością. Wydawać by się mogło, że w obozie rządzącym powinna zapanować euforia, jednak możliwy podział mandatów wskazuje, że to prawica ma szansę na większość w Sejmie.

W sondażach scenariusz jak z horroru dla PiS?

Jarosław Kaczyński będzie skazany na dosyć trudną koalicję i z Konfederacją, i z Grzegorzem Braunem. To jest bardziej scenariusz jak z horroru dla Jarosława Kaczyńskiego niż sytuacja, do której prezes PiS by dążył – mówi Marcin Duma.

Jego zdaniem nikt na polskiej scenie politycznej, poza rosnącym w siłę Braunem, nie ma obecnie jasnych powodów do triumfu. Donald Tusk traci bowiem możliwość odnowienia większości ze swoimi obecnymi koalicjantami.

W Rozmowie naTemat zapytaliśmy też, czy Tusk ma uśpioną czujność przez korzystne dla KO sondaże.

– Nie do końca zgadzam się z tezą, że KO upaja się tymi wynikami. Ugrupowania tworzące większość rządzącą doskonale zdają sobie sprawę z kruchości poparcia, które mają, jak również z siły, która drzemie dzisiaj na prawicy, czyli po stronie opozycji. Oczywiście, że rządzący będą podkreślać dobre wyniki, ale trzeba oddzielić narrację polityczną od oceny faktów, która jest znacznie bardziej trzeźwa w Koalicji niż to, co my słyszymy od polityków w mediach – tłumaczy rozmówca naTemat.

Duma wskazuje na polepszające się oceny sytuacji ekonomicznej Polaków. – To elementy, które w ciągu najbliższego półtora roku do wyborów mogą się okazać decydujące dla uniemożliwienia aktualnej opozycji uzyskania większości – przewiduje.

Grzegorz Braun w polityce jak "czarny koń" na lata?

Jednym z wątków rozmowy były wyniki Grzegorza Brauna. Czy może stać się kluczowym graczem politycznym na lata? Czy jego potencjał został niedoceniony przez przeciwników?

– Możemy mówić o Grzegorzu Braunie jako o kimś, kto zdobędzie wystarczające poparcie, rzędu 8-9 proc., które pozwoli mu uzyskać taką złotą akcję prawicy. To znaczy uzyskać taką pozycję, w której w następnym parlamencie nie będzie mogła powstać po prawej stronie żadna koalicja bez jego poparcia – podkreśla ekspert.

Duma zauważa, że wyznaczenie Przemysława Czarnka na "czempiona" PiS to nie próba budowania mostów do Brauna, tylko strategia, mająca na celu odebranie mu wyborców i zabezpieczenie prawej flanki przed ostatecznym skrętem w stronę centrum.

Kampania wyborcza jak... bieg z przeszkodami

Marcin Duma porównał sytuację w polskiej polityce do... biegu przełajowego. – Politycy w drodze po władzę biegną po torze, na którym są położone grabie. I te grabie co chwilę uderzają zawodnika. Wygra ten, który nadepnie na najmniejszą liczbę grabi na swoim torze – opisuje.

W rozmowie poruszamy również sprawę nadchodzącego referendum w Krakowie, które może być kluczowe dla sytuacji w Koalicji Obywatelskiej. Ponadto omawiamy sondaż, który pokazał sceptycyzm Polaków wobec propozycji zmian w Konstytucji.