
"Zostaw ten kebab, zjedz jabłko!" – chyba mało kto wyobraża sobie, by usłyszeć podobne stwierdzenie z ust swojego przełożonego. Czy interesowanie się stylem życia pracowników to oby na pewno przekroczenie granic prywatności? – Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pracodawca powie do podwładnego: twój obiad jest niezdrowy – mówi coach Beata Rzepka.
REKLAMA
Pora lunchu. Wielkomiejskie biura zaczynają pustoszeć, a ich pracownicy tłumnie kierują się w stronę jadłodajni. Trudno bowiem nazwać restauracjami wszystkie "kebabownie" i bary szybkiej obsługi, w których ustawiają się kolejki białych kołnierzyków. Ci, którzy jeszcze nie dorobili się białej lub niebieskiej koszuli i stawiają pierwsze kroki w karierze, w ramach lunchu potrafią wyciągnąć z plecaka parówkę z bułką, wzbogaconą o "odżywczego" energetyka.
Problem? Z pewnością tak, bo śmieciowe jedzenie prawie zawsze wychodzi bokiem. I nie chodzi jedynie o to, że po kilku latach takiego odżywiania żołądek nadaje się do wymiany. Pracownik prowadzący niezdrowy tryb życia to ciężar nie tylko dla własnego organizmu, ale i dla firmy. Dlaczego? Bo według badań WHO, zdrowe odżywianie może podnieść efektywność pracownika nawet o 20 procent.
– Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pracodawca powie do podwładnego: ten kebab jest niezdrowy – mówi coach Beata Rzepka. Zdaniem specjalistki ds. planowania kariery, tego typu zwroty nie powinny mieć miejsca w zakładzie pracy. – Każdy sam jest odpowiedzialny za własny tryb życia, swój wygląd i odżywianie. O ile dobrze realizuje powierzone mu zadania, nikogo nie powinno obchodzić, czy uprawia sport lub co je – uważa Beata Rzepka.
Chore obyczaje, zdrowe przepisy
Sposób odżywiania pracownika jest chroniony nie tylko dobrym obyczajem, ale również przepisami – To ingerowanie w sferę osobistą pracownika, która jest niedostępna dla pracodawcy – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert prawa pracy Konfederacji Lewiatan. I dodaje: – Nie mamy i nie będziemy mieć przepisów prawnych, które pozwolą pracodawcom ingerować w tryb życia pracownika – mówi ekspert.
Sposób odżywiania pracownika jest chroniony nie tylko dobrym obyczajem, ale również przepisami – To ingerowanie w sferę osobistą pracownika, która jest niedostępna dla pracodawcy – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert prawa pracy Konfederacji Lewiatan. I dodaje: – Nie mamy i nie będziemy mieć przepisów prawnych, które pozwolą pracodawcom ingerować w tryb życia pracownika – mówi ekspert.
Pracodawca, który chciałby wpływać na sposób odżywiania się pracownika może narazić się na niebezpieczeństwo. – Wyobraźmy sobie sytuację człowieka, który nie spełnia oczekiwań swojego szefa. Jest tęższej budowy ciała, je hamburgery i z tego powodu przełożony zwraca mu uwagę. Do tego sugeruje mu, że nie dostanie premii czy też nagrody za niezdrowy tryb życia. Pracodawca mógłby w ten sposób narazić się na zarzut o nierównie traktowanie – mówi Grażyna Spytek-Bandurska.
Gdzie jest granica?
Zdrowy tryb życia pracownika przyniesie korzyści przede wszystkim jemu samemu. O ile forma dbania o styl życia osób zatrudnionych w firmie nie może być opresyjna, tak każdy pracodawca może, a nawet powinien, promować odpowiednie wzorce w tej kwestii. – Pracodawca ma obowiązek dbania o życie i zdrowie swojego podwładnego – przypomina ekspert Konfederacji Lewiatan. Aby to zrobić, może stworzyć mu odpowiednie warunki w pracy, które ułatwią właściwe odżywianie, czy też dbanie o kondycję fizyczną.
Zdrowy tryb życia pracownika przyniesie korzyści przede wszystkim jemu samemu. O ile forma dbania o styl życia osób zatrudnionych w firmie nie może być opresyjna, tak każdy pracodawca może, a nawet powinien, promować odpowiednie wzorce w tej kwestii. – Pracodawca ma obowiązek dbania o życie i zdrowie swojego podwładnego – przypomina ekspert Konfederacji Lewiatan. Aby to zrobić, może stworzyć mu odpowiednie warunki w pracy, które ułatwią właściwe odżywianie, czy też dbanie o kondycję fizyczną.
Według specjalistki ds. BHP Beaty Nowierskiej, pracodawcy nie tylko mogą, ale wręcz powinni zabiegać o zdrowe odżywianie swoich pracowników. Jednak jej zdaniem, nadal znacząco odbiegamy w tej kwestii od państw zachodnich, bo polskim firmom najczęściej nie zależy na zdrowiu pracowników. Wyjątkiem są tu korporacje, które mają filie także w naszym kraju. – Pracodawca interesujący się zdrowiem pracownika ingeruje w jego życie, ale to wszystkim się opłaci – mówi ekspert z firmy Bioconcept BPH.
Beata Nowierska podkreśla jednak, że ingerencja w tryb życia pracownika ma swoje granice. – Jeśli pracodawca komentuje i wyśmiewa posiłek pracownika podczas lunchu, to pozwala sobie na zbyt wiele. Jeśli chce, może zwrócić uwagę podwładnemu, ale po koleżeńsku i nie podczas spożywania przez niego posiłku – zaznacza nasza rozmówczyni.
Masaż, owoce i "zdrowy catering"
Beata Rzepka jako coach kariery wie doskonale, co wpływa na zwiększenie wydajności pracownika, a tym samym na jego lepsze samopoczucie. Istnieje szereg działań, które pracodawca może podjąć, aby jego pracownicy byli w odpowiedniej kondycji. – Jestem za tym, aby pracodawca nie ingerował w życie pracowników w sposób aktywny. Ale każda firma może zaoferować swoim pracownikom owoce, które postawi się obok kawy, herbaty i wody pitnej. Są też przedsiębiorstwa, które oferują pracownikom masaż karku podczas pracy. Kilka minut takiego relaksu sprawia, że jesteśmy zrelaksowani i doceniamy gest pracodawcy, który ze swoich funduszy robi ukłon w stronę pracowników – mówi naTemat Beata Rzepka.
Beata Rzepka jako coach kariery wie doskonale, co wpływa na zwiększenie wydajności pracownika, a tym samym na jego lepsze samopoczucie. Istnieje szereg działań, które pracodawca może podjąć, aby jego pracownicy byli w odpowiedniej kondycji. – Jestem za tym, aby pracodawca nie ingerował w życie pracowników w sposób aktywny. Ale każda firma może zaoferować swoim pracownikom owoce, które postawi się obok kawy, herbaty i wody pitnej. Są też przedsiębiorstwa, które oferują pracownikom masaż karku podczas pracy. Kilka minut takiego relaksu sprawia, że jesteśmy zrelaksowani i doceniamy gest pracodawcy, który ze swoich funduszy robi ukłon w stronę pracowników – mówi naTemat Beata Rzepka.
Kondycja zdrowotna zdecydowanie wpływa na jakość wykonywania zadań przez pracownika. Beata Nowierska zajmująca się prowadzeniem szkoleń z zakresu BHP również wymienia szereg działań dla pracodawców. – Jednym ze sposobów jest zapewnienie pracownikom dostępu do zdrowego cateringu. Kolejną rzeczą jest wyposażenie oddzielnego pomieszczenia, aby podwładni nie musieli spożywać posiłków przed komputerem. Mogliby przygotowywać sobie na miejscu surówki i inne zdrowe dania – wymienia Nowierska.
Ekspert ds. prawa pracy Grażyna Spytek-Bandurska podkreśla, że wszystkie działania w kierunku zdrowia pracownika muszą mieć charakter motywacyjny, gratyfikacyjny i nie może ingerować w jego sferę osobistą. – Pracodawca może wpływać na zdrowie pracowników choćby w postaci karnetów do wszelkiego rodzaju obiektów sportowych. Powinien zapewnić je z własnych środków – mówi ekspert Konfederacji Lewiatan.
Z wypowiedzi ekspertów wynika, że szef, który lubi zaglądac w talerze pracowników powinien robić to bardziej dyskretenie. A bo nie wypada, a bo przepisy. I faktycznie, może niektórzy sobie tego nie życzą, ale warto się zastanowić, czy czasami nie jest to po prostu zwykła, koleżeńska życzliwość.
Czytaj także:
