
Nie wszyscy obywatele muszą obowiązkowo płacić abonament RTV za swoje telewizory i radia. Całkiem spora grupa Polaków jest z tego ustawowo zwolniona. Należą do niej między innymi emeryci, ale w przepisach ukryto pewien haczyk finansowy.
Choć od lat słyszymy o likwidacji lub poważnej modyfikacji abonamentu RTV, opłata ta nadal funkcjonuje i trzeba ją regularnie płacić. Do tego w tym roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zrobiła podwyżkę stawek. Jednak wiele osób nie musi się tym przejmować.
Kto nie musi płacić abonamentu RTV w 2026 roku?
Lista obywateli uprawnionych do darmowego korzystania z telewizora i radia wynika bezpośrednio z ustawy o opłatach abonamentowych i rozporządzeń m.in. KRRiT. Obejmuje ona przede wszystkim osoby starsze, borykające się z problemami zdrowotnymi oraz te w słabszej sytuacji materialnej.
Zgodnie z obowiązującym prawem całkowicie zwolnieni z opłacania abonamentu RTV są:
Zwolnienie z opłat dla emerytów. Istnieje konkretny próg dochodowy
Wielu seniorów żyje w przekonaniu, że po przejściu na emeryturę z automatu nie muszą już płacić. To błąd, ponieważ osoby, które ukończyły 60 lat, muszą spełniać dodatkowe kryterium finansowe, a także złożyć specjalne oświadczenie, by legalnie uniknąć opłaty.
"W 2026 roku ze zwolnienia z opłat abonamentowych mogą skorzystać osoby, które ukończyły 60 lat oraz mają prawo do emerytury, a ich miesięczna emerytura nie przekracza kwoty 4 451,78 zł brutto (50 proc. kwoty 8 903,56 zł, tj. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2025 roku" – przekazała Poczta Polska portalowi Interia.
Jeśli więc pobieramy wyższe świadczenie z ZUS, to nadal musimy płacić abonament. I tak aż do 75 roku życia, gdy kryterium dochodowe nie będzie już brane pod uwagę.
Zobacz także
Ile wynosi abonament za telewizor i jak wysokie są kary?
Polacy, którzy nie kwalifikują się do żadnej z opisywanych ulg, muszą uiszczać wpłaty według zaktualizowanych w 2026 roku cenników. Miesięczny abonament za samo radio wynosi aktualnie 9,50 zł. Posiadacze telewizorów i radia płacą więcej, bo 30,50 zł każdego miesiąca. Opłacanie prywatnych telewizji kablowych czy platform z filmami nie zwalnia z tej państwowej opłaty.
Kupno odbiornika wiąże się z obowiązkiem. Trzeba zalegalizować sprzęt, a cały proces można przeprowadzić bezpośrednio na poczcie lub przez internet. Do ewentualnej kontroli delegowani są m.in. pracownicy poczty, którzy mają przy sobie odpowiednie upoważnienie oraz legitymację.
W razie ujawnienia niezarejestrowanego sprzętu inspektorzy nakładają karę stanowiącą równowartość trzydziestokrotności miesięcznej opłaty. W przypadku samego telewizora oznacza to konieczność zapłaty aż 915 zł grzywny.
