
Abonament RTV ma w końcu zniknąć. Ale choć liczyło na to wielu Polaków, to nie ma co cieszyć się na zapas: 1 stycznia 2027 roku może go bowiem zastąpić nowa opłata audiowizualna. Ma ona objąć niemal każdego, niezależnie od tego, czy ma telewizor lub radio i czy ogląda media publiczne.
Polacy długo wyczekiwali końca abonamentu RTV, a doniesienia na ten temat co jakiś czas rozgrzewały media. Wygląda na to, że ten dzień może w końcu nadejść, i to już za kilka miesięcy. Ale projekt ustawy zakłada wprowadzenie nowej opłaty audiowizualnej – nikt już nie będzie sprawdzać, czy masz w domu telewizor lub radio, a zapłaci prawie każdy.
Dla przypomnienia, obowiązujące aktualnie rozporządzenie KRRiT stanowi, że abonament RTV trzeba płacić za samo posiadanie radioodbiornika (9,50 zł miesięcznie) lub telewizora (wówczas opłata rośnie do 30,50 zł miesięcznie za oba). Termin płatności mija 25. dnia każdego miesiąca. Ale szacuje się, że płaci mniej więcej jedna trzecia osób i firm, które powinny to robić. Wiele osób nie ogląda mediów publicznych i nie chce płacić za coś, z czego nie korzysta.
Koniec abonamentu RTV? W 2027 może zastąpić go opłata audiowizualna
Nowa opłata miałaby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. I, jak wskazuje serwis Dziennik.pl, ma wynieść około 8-9 złotych miesięcznie. Musiałby płacić prawie każdy, bo Urząd Skarbowy miałby pobierać pieniądze przy rozliczaniu podatku dochodowego. Ze względu na coroczną waloryzację, opłata mogłaby rosnąć.
Kto ma być zwolniony z opłaty audiowizualnej? Wyszczególnia się kilka grup Polaków:
Zobacz także
Wprowadzenie daniny to część kompleksowej reformy, zgodnie z którą miałby zmienić się też system zarządzania mediami publicznymi, a obowiązujące w Polsce przepisy miałyby zostać dostosowane do regulacji UE. Opłata pozwoliłaby na stabilne finansowanie Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.
Serwis Infor.pl przypomina, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji w grudniu 2025 roku. Dopóki jednak zmiany nie wejdą w życie, obowiązuje dotychczasowy abonament radiowo-telewizyjny.
Przyszłość abonamentu RTV stoi pod znakiem zapytania
Z szacunków rządu wynika, że nowe przepisy mogą zostać przyjęte w II lub III kwartale tego roku; dopiero później trafiłyby do Sejmu. Na dalszych etapach prac mogą zaś wystąpić trudności, bo można spodziewać się, że projekt wywoła polityczne kontrowersje. Przyjęcie go nie jest więc takie oczywiste.
Dla wielu Polaków najważniejszym elementem całego projektu jest właśnie zniesienie abonamentu radiowo-telewizyjnego, co miałoby nastąpić do 1 stycznia 2027 roku. Media publiczne miałyby być finansowane bezpośrednio z budżetu państwa, a przewidywany roczny budżet na ten cel wynosiłby co najmniej 2,5 miliarda złotych.
Gdyby w życie weszła opisana już opłata audiowizualna, to obowiązek uiszczania jej mieliby wszyscy (poza wymienionymi wyżej wyjątkami), niezależnie od tego, czy mają telewizor i/lub odbiornik radiowy w domu, czy też nie.
Co z długami z abonamentu RTV?
Zakładając, że opłata weszłaby w życie, pozostaje ważne pytanie: co z tymi, którzy mają długi za abonament radiowo-telewizyjny? Przyjęcie nowej ustawy nie oznaczałoby jednak pozbycia się zaległości. Poczta Polska mogłaby ścigać dłużników do 31 grudnia 2028 roku. Dopiero później zaległości uległyby przedawnieniu.
