Audi Nuvolari
Nie wierzyłem, że będzie następca R8, a tu takie zaskoczenie. Materiały prasowe Audi

Kiedy wydawało się, że w świecie motoryzacji wszystko powoli zmierza w stronę bezszelestnych elektryków, z Ingolstadt nadchodzi trzęsienie ziemi. Producent z czterema pierścieniami właśnie pokazał światu maszynę, która łamie dotychczasowe zasady gry i będzie godnym następcą R8. Nowe Audi Nuvolari to nie tylko pierwszy supersamochód Audi z napędem hybrydowym.

REKLAMA

To oficjalnie najszybszy i najmocniejszy samochód produkcyjny w całej, bogatej historii Audi i pełnoprawny następca R8. Papier przyjmie wszystko, ale te liczby mówią same za siebie: ponad tysiąc koni mechanicznych i prędkość maksymalna przekraczająca barierę 350 km/h. Audi poszło na całość.

Czytaj także:

Silnik V8 biturbo i aż trzy elektryki. Oto potężne serce Nuvolari

Zapomnijcie o standardowych hybrydach, jakie znacie z codziennych dojazdów do pracy. Wysokowydajny napęd hybrydowy w Nuvolari to inżynieryjny majstersztyk, który czerpie garściami z królowej motorsportu. Osiągi tego auta to absolutna ekstraklasa.

logo

Sercem układu jest potężny, 4-litrowy silnik V8 biturbo, który sam z siebie generuje 800 KM (588 kW) i kręci się do astronomicznych 10 000 obrotów na minutę! Tak, dobrze czytacie, to zakres zarezerwowany dotychczas dla rasowych wyścigówek.

Ale to dopiero początek. V-ósemka współpracuje z trzema silnikami elektrycznymi (każdy o mocy 110 kW). Dwa z nich umieszczono na przedniej osi, a trzeci zintegrowano z centralnie umieszczonym silnikiem spalinowym i przekładnią. Łączna moc systemowa Audi Nuvolari wynosi miażdżące 1 001 KM (736 kW).

logo

Całość zasila bateria litowo-jonowa o pojemności 7,3 kWh, która służy tu głównie jako potężny bufor energetyczny do atomowych przyspieszeń. Efekt? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje równe 2,6 sekundy. Granica 200 km/h pęka po zaledwie 6,8 sekundy. Jeśli macie odpowiednio długi odcinek niemieckiej autostrady bez limitu, prędkość maksymalna przebije 350 km/h.

Technologia prosto z Formuły 1

"Formuła 1 jest kluczowym impulsem do szybkiego i precyzyjnego przenoszenia innowacji na drogi" – zaznacza CTO Audi, Rouven Mohr. I jak w innych markach z teamami w F1 Audi przekuwa to w czyn. Nowe hybrydowe superauto Audi wygląda jak rzeźba podyktowana przez wiatr.

logo

Monolityczna sylwetka, wykończona nowym, sygnaturowym lakierem Titanium i surowym karbonem, kryje w sobie aktywną aerodynamikę żywcem wyciągniętą z bolidów F1.

Auto potrafi wygenerować ponad 400 kg docisku w trybie High Downforce. Na prostych, adaptacyjne tylne skrzydło chowa się, by zminimalizować opór (tryb Low Downforce). Co więcej, kierowca ma do dyspozycji system DRS (Drag Reduction System) obsługiwany przyciskiem na kierownicy. Zupełnie jak w Formule 1.

Dodajmy do tego kanał S-duct na przedniej osi, który dosłownie przysysa przód auta do asfaltu przy wysokich prędkościach, poprawiając stabilność i chłodzenie.

Inteligentny napęd quattro i predykcyjne prowadzenie

Audi od lat słynie ze swojego flagowego napędu. W tym modelu Niemcy wprowadzają jednak system quattro predictive ride. To już nie jest tylko reagowanie na uślizg kół. Auto nieustannie analizuje kąt skrętu, przeciążenia i poziom przyczepności.

logo

Zanim w ogóle poczujesz, że tracisz trakcję w szybkim zakręcie, system proaktywnie ma rozdzielić moment obrotowy między koła i skorygować tor jazdy za pomocą mikrodohamowań i aerodynamiki.

Kierowca może zarządzać tym potworem za pomocą pokręteł na kierownicy, wybierając jeden z trybów:

  • E-Hybrid – dla tych nielicznych momentów, gdy chcesz cicho przemykać przez miasto.
  • Balanced – idealny kompromis na co dzień.
  • Dynamic – wyostrza zmysły samochodu i pozwala na szybszą jazdę.
  • Dynamic+ – pełne skupienie na emocjach z jazdy.
  • A jeśli zabierzesz swoje Nuvolari na tor, czeka na Ciebie Track Mode z opcją ustawienia kontroli trakcji od pełnego wsparcia na mokrym (Wet), aż po całkowite odłączenie "kagańców" (TC Off). Nie ma miękkiej gry.

    Karbon, hamulce Ceramic Pro i wnętrze skupione na kierowcy

    Żeby to wszystko miało sens, auto musiało być lekkie i sztywne. Podstawą jest tu nowa rama Audi Space Frame z karbonowym nadwoziem. Użyto włókien węglowych wypiekanych w autoklawach (technologia prepreg), co gwarantuje absurdalną wytrzymałość przy znikomej masie.

    A co, gdy trzeba zatrzymać ten pocisk? Z pomocą przychodzi układ hamulcowy Audi Ceramic Pro w technologii brake-by-wire. Z przodu mamy 10-tłoczkowe zaciski wgryzające się w tarcze o średnicy 420 mm.

    Układ jest w stanie przyjąć na siebie do 2,8 megawata energii kinetycznej podczas ostrego hamowania i rekuperacji. To poziom obecnych bolidów F1, gwarantujący brak tzw. fadingu, czyli słabnięcia hamulców po przegrzaniu.

    Wsiadając do środka, od razu wiesz, o co tu chodzi. Wnętrze zorientowano absolutnie na kierowcę (UI/UX oparte na niezbędnych danych w polu widzenia). Kabina podzielona jest na dwie strefy kolorystyczne, z przodu dominuje sprzyjająca skupieniu czerń, a z tyłu jaśniejszy odcień Shadow Dune.

    logo

    Wisienką na torcie są karbonowe fotele kubełkowe i pomarańczowo-czerwone akcenty w interfejsie, nawiązujące do legendarnych maszyn wyścigowych Auto Union Type C z lat 30.

    No i największy problem

    Samochód nosi imię Tazia Nuvolariego, prawdziwej legendy sportów motorowych, znanego z bezkompromisowej odwagi. Dokładnie taki sam jest ten wóz. Niestety, mamy też złą wiadomość dla tych, którzy już zaczęli liczyć oszczędności.

    Dostawy Audi Nuvolari ruszą w pierwszej połowie 2027 roku, ale limitowana produkcja zakłada stworzenie zaledwie 499 egzemplarzy. Biorąc pod uwagę osiągi, technologiczne pokrewieństwo z F1 i wyjątkowy status "pierwszego takiego Audi", cała pula prawdopodobnie zniknie z rynku na długo przed wyjechaniem pierwszego egzemplarza z fabryki w Ingolstadt.

    Czytaj także:

    O cenie Audi milczy, ale w tym segmencie pytań o spalanie i cenniki dżentelmeni po prostu nie zadają. Albo inaczej, informują, ale później.