
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad robi nam właśnie doskonały prezent. Tylko w czerwcu do użytku trafi aż 95 km zupełnie nowych szlaków. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że dorobiliśmy się jednych z najlepszych tras w Europie. Podczas gdy niemieckie autobahny to obecnie jeden wielki plac budowy, u nas z miesiąca na miesiąc przybywa gładkiego jak stół asfaltu.
Nie ma co ukrywać, ten rok na polskich budowach jest wyjątkowo pracowity. Już za chwilę kierowcy dostaną do dyspozycji dwa kluczowe odcinki, które "odetkają" mapę Polski w bardzo newralgicznych miejscach.
Dla mnie, jako osoby regularnie kręcącej się wokół Warszawy i często obierającej kierunek wschód, absolutnym hitem są kolejne kilometry autostrady A2. Prace toczą się na terenie województw mazowieckiego i lubelskiego.
To strategiczna trasa, która docelowo pozwoli nam przejechać od granicy z Niemcami, przez Poznań i stolicę, aż po same Kukuryki przy granicy z Białorusią. Koniec z wleczeniem się za ciężarówkami po wąskich, niebezpiecznych krajówkach.
Drugi powód do radości mają ci, którzy planują wakacje nad morzem. W czerwcu o kolejne kilometry wydłuży się droga ekspresowa S6 na północy kraju. To absolutnie najważniejsza arteria wzdłuż Bałtyku, która w końcu połączy Szczecin z Trójmiastem.
Jeśli jedziecie z południa, bez problemu wpadniecie na nią z S3, S11, A1 czy S7. Pakowanie psów do bagażnika i szybki strzał nad morze na weekend stanie się wreszcie czystą przyjemnością, a nie walką o przetrwanie i patrzeniem na zegarek.
Budowa dróg w 2026 roku. Prawie 300 kilometrów nowego asfaltu
Czerwcowe 95 kilometrów to zaledwie przedsmak tego, co czeka nas w tym roku. Według oficjalnych komunikatów GDDKiA, planowane nowe drogi w 2026 r. to łącznie imponujące 290 km. Trzymam kciuki, żeby drogowcy dowieźli te obietnice do końca grudnia bez opóźnień.
Jeśli chodzi o autostrady, to króluje wspomniana wyżej "A-dwójka". W rocznym harmonogramie drogowców mamy aż 57,5 km tej trasy, podzielonej na odcinki: Siedlce Wschód - Malinowiec, Malinowiec - Łukowisko, Łukowisko - Swory i Swory - Biała Podlaska.
Z kolei nowe drogi ekspresowe to potężny zastrzyk ponad 171 kilometrów. Tutaj lista jest naprawdę długa. Czekamy na domknięcie kluczowych fragmentów "szóstki" (m.in. koniec obwodnicy Słupska - Bobrowniki, Skórowo - Leśnice czy Leśnice - Bożepole Wielkie).
Mocno przyspieszy też wschód. Droga ekspresowa S19, czyli trzon Via Carpatii, wzbogaci się o takie odcinki jak Krynice - Dobrzyniewo - Białystok Zachód, Malewice - Chlebczyn czy drugą jezdnię obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej.
Na południu odetchną kierowcy korzystający z S1 (Bieruń - Oświęcim) oraz S7 (Mistrzejowice - Grębałów). Z kolei na trasie na Pomorze Środkowe kluczowy będzie nowy 24-kilometrowy odcinek S11 Bobolice – Szczecinek.
Tu w końcu ominiesz korki
Szybkie przeloty międzymiastowe to jedno, ale nic tak nie psuje humoru (i statystyk średniego zużycia energii w testowanym aucie), jak utknięcie w gęstym korku w centrum małego miasteczka, w którym zapchał się ruch tranzytowy. W 2026 roku na mapę wpadnie 49 km nowych obwodnic.
To właśnie te krótkie "bypassy" robią gigantyczną różnicę w komforcie i czasie podróży. W planach jest m.in. niezwykle potrzebna obwodnica Pułtuska w ciągu DK61 (prawie 20 km!), z której z ulgą skorzysta wielu z Was w drodze na letni wypoczynek na Mazurach.
Oprócz tego GDDKiA chce oddać do użytku obwodnicę Kołbieli na DK50 (11,3 km), a także mniejsze, ale od lat wyczekiwane przez lokalsów i kierowców fragmenty: obwodnicę Żukowa (DK20), Wąchocka (DK42), Oświęcimia (DK44), Gąsek (DK65) czy Morawicy i Woli Morawickiej (DK73).
Wszystko wskazuje na to, że przed nami doskonały sezon na kręcenie kilometrów. Systemy nawigacji w waszych autach będą wymagały solidnej aktualizacji. Szerokości.
