Nowa Toyota C-HR
Nowa Toyota C-HR z potęznym rabatem. Materiały prasowe Toyota

Japoński producent postanowił zrobić małe trzęsienie ziemi. Nowa Toyota C-HR właśnie wjechała z rabatami, które sprawiają, że konkurencja w segmencie ma spory problem. Mówimy tu o konkretnych pieniądzach, bo korzyści przy zakupie przekraczają 17 tysięcy złotych.

REKLAMA

Zacznijmy od tego, że C-HR od zawsze wyglądał trochę jak statek kosmiczny, i to właśnie ten drapieżny, odważny design przyczynił się do jego sukcesu. Nowa generacja tylko ten efekt podbija. To auto po prostu przyciąga wzrok na ulicy.

Nie bez powodu ten model to ścisła czołówka, czyli pierwsza piątka najchętniej kupowanych aut w Polsce i absolutny król mocno obsadzonego segmentu C-SUV.

Ale wygląd to nie wszystko. Klienci wracają do Toyoty głównie po to, co drzemie pod maską. W specjalnej ofercie znalazła się hybrydowa Toyota C-HR z układem 1.8 Hybrid o mocy 140 KM.

logo

To sprawdzona, niemal niezniszczalna konstrukcja. Kiedy dołożymy do tego promocyjne ceny i 1,5 proc. Ekobonusu, robi się z tego oferta, obok której trudno przejść obojętnie. Szczególnie że rabaty obejmują wszystkie wersje wyposażenia.

Toyota C-HR Comfort, czyli baza, która wcale nie jest "golasem"

Zazwyczaj, gdy słyszymy o "wersji podstawowej", przed oczami mamy auto na stalowych felgach z zaślepkami zamiast przycisków. Tutaj jest zupełnie inaczej. Toyota C-HR Comfort po potężnym rabacie w wysokości 17 100 zł kosztuje teraz od 123 800 zł. I co dostajemy w tej cenie?

Przede wszystkim rewelacyjne spalanie, bo od 4,7 l/100 km, co w dzisiejszych realiach na stacjach benzynowych jest wartością na wagę złota. Do tego w standardzie siedzi już system multimedialny Toyota Smart Connect z 8-calowym ekranem, cyfrowe zegary (12,3 cala), automatyczne światła drogowe, kamera cofania i inteligentny tempomat.

Nad wszystkim czuwa pakiet bezpieczeństwa Toyota T-MATE. Jeśli nie chcecie wykładać gotówki, w leasingu KINTO One rata wynosi 1065 zł netto miesięcznie dla firm lub 1310 zł brutto dla klientów indywidualnych. Trudno o lepszy stosunek ceny do jakości w tym segmencie.

Złoty środek, czyli wersja Style, a Executive i GR SPORT jako przedsionek premium

Dla tych, którzy lubią mieć w aucie trochę więcej cyfrowych gadżetów i komfortu, przygotowano wersję Style. Tutaj cena Toyoty C-HR startuje od 149 600 zł (jesteśmy 9300 zł do przodu względem cennika). Za te pieniądze auto staje na 18-calowych alufelgach i dostaje potężny, 12,3-calowy ekran multimediów.

Zimowe poranki ułatwią podgrzewane fotele i kierownica, a życie codzienne inteligentny kluczyk i ładowarka indukcyjna. Z tyłu pojawia się system ostrzegania o ruchu poprzecznym z automatycznym hamowaniem (RCTAB), co ratuje zderzak częściej, niż myślicie.

logo

Jeśli lubicie się wyróżniać, za 3500 zł dorzucacie pakiet Bi-Tone z dachem w kolorze fortepianowej czerni. Finansowanie? Od 1363 zł netto miesięcznie.

Na szczycie gamy mamy dwie odmiany, które celują w zupełnie inne gusta. Toyota C-HR Executive to propozycja dla fanów elegancji. Skórzana tapicerka, sportowe fotele z elektryczną regulacją dla kierowcy, nastrojowe oświetlenie LED i 19-calowe felgi. Auto wyceniono na 161 400 zł (11 500 zł korzyści). Rata leasingowa to 1595 zł netto.

Z kolei Toyota C-HR GR SPORT to ukłon w stronę motorsportu. Zadziorne zderzaki, tapicerka z ekologicznego zamszu Ultrasuede i rewelacyjny wyświetlacz HUD na przedniej szybie. Cennik startuje od 162 300 zł, a wy oszczędzacie 11 600 zł. Rata w KINTO One wynosi w tym przypadku 1646 zł netto dla przedsiębiorców i 2025 zł brutto dla Kowalskiego.

logo

Obie topowe wersje można doposażyć w pakiet Tech (9000 zł). I to jest opcja, którą mocno polecam rozważyć. Dostajecie w nim genialne reflektory Matrix LED, które wycinają inne auta ze snopu światła, asystenta zmiany pasa, kamery 360 stopni i system Advanced Park.

Czytaj także:

Spójrzmy prawdzie w oczy, przy obecnych zawirowaniach na rynku motoryzacyjnym, tak skalkulowana oferta wyprzedażowa Toyoty to konkretny argument. Niskie spalanie, świetny wygląd i rata, która nie rujnuje domowego czy firmowego budżetu.