Odkryli zakopane płody. Policja wydała komunikat ws. dotychczasowych ustaleń.
Odkryli zakopane płody. Policja wydała komunikat ws. dotychczasowych ustaleń. Fot. shutterstock

Służby wydały właśnie oświadczenie w sprawie dotychczasowych ustaleń po wstrząsającym odkryciu płodów w Lutoryżu. Działka wcześniej należała do patomorfolożki. 57-letnia Magdalena H. jest już w rękach policji. Sprawą zajęła się rzeszowska prokuratura.

REKLAMA

Policja z Rzeszowa potwierdziła, że na terenie jednej z posesji w miejscowości Lutoryż, podczas wykonywania prac ziemnych odkryto zakopane odpady medyczne (głównie bloczki parafinowe oraz szkiełka mikroskopowe), ale nie tylko...

"Wśród ujawnionych odpadów znajdował się również płód ludzki oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty" – przekazano w komunikacie. Na miejscu pojawili się biegli lekarze, którzy potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich.

Oświadczenie służb ws. wstrząsającego odkrycia w Lutoryżu

"W toku postępowania ustalono, że obecni właściciele nieruchomości nabyli działkę od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa" – dodaje policja. Na zlecenie prokuratury zatrzymano 57-letnią Magdalenę H., mieszkankę Rzeszowa. Lekarka wpadła w ręce policjantów w piątek (12 czerwca) rano w Zamościu.

Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. "Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynów z art. 262 Kodeksu karnego (zbezczeszczenie zwłok) oraz art. 183 § 5a Kodeksu karnego (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania). Przestępstwa te są zagrożone karą pozbawienia wolności, odpowiednio do 2 i do 12 lat" – wskazały służby.

Niebawem Magdalena H. ma zostać przesłuchana. "Po wykonaniu czynności procesowych z jej udziałem podjęta zostanie decyzja co do ewentualnego zastosowania środków zapobiegawczych. Obecnie, pod nadzorem prokuratora, na miejscu ujawnienia szczątków kontynuowane są oględziny w ramach których zabezpieczany jest materiał dowodowy. Przedmiotowe czynności mogą potrwać do przyszłego tygodnia" – wyjaśniono w komunikacie i dodano, że "z uwagi na dobro prowadzonego postępowania przygotowawczego, jego charakter na obecnym etapie nie będą udzielane dalsze informacje dotyczące sprawy".

Czytaj także:

Odkrycie w Lutoryżu. Najpierw mówiono o 13 płodach

Przypomnijmy, że dramatycznego odkrycia dokonano w czwartek (11 czerwca) rano. W miejscowości Lutoryż trwały pracy budowlane na osiedlu domków jednorodzinnych. Nagle jeden z operatorów koparki natrafił na coś dziwnego w ziemi. Momentalnie prace przerwano i zgłoszono to odpowiednim służbom. Na miejsce przyjechali policjanci. Później dojechali także technicy kryminalistyki oraz prokurator.

Jako pierwsi o sprawie poinformowali dziennikarze Eski. Najpierw mowa była o 13, a po całonocnej pracy policjantów odnaleziono już około 30 płodów. "Skala odkrycia spowodowała wszczęcie szeroko zakrojonego śledztwa prowadzonego przez prokuraturę" – podawała rozgłośnia.

Dodano również, że zatrzymana już dziś patomorfolożka prowadziła niegdyś w okolicy prywatny gabinet, a jeszcze wcześniej pracowała jako specjalistka w jednym z rzeszowskich szpitali. Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną pacjentów patomorfolożki.