Dowód osobisty na tle mapy Polski
Wiele osób sądzi, że PESEL skrywa miejsce urodzenia. Jaka jest prawda? Fot. Milosz Kubiak / Shutterstock

Co kryje się pod numerem PESEL? Nie każdy Polak to wie. Aż 20 proc. z nas ufa utartym mitom i szuka w tych jedenastu cyfrach informacji, których nigdy tam nie było. Zobacz, jak faktycznie czytać swój identyfikator i dlaczego warto natychmiast go zastrzec.

REKLAMA

Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności, czyli w skrócie PESEL, towarzyszy nam od chwili narodzin aż do śmierci. To unikalny ciąg 11 znaków, który pozwala jednoznacznie zweryfikować naszą tożsamość.

Choć posługujemy się nim w bankach, urzędach, u lekarza, a wkrótce i na niektórych zakupach, konstrukcja tego numeru wciąż stanowi dla wielu zagadkę. Intuicyjnie przypisujemy mu cechy, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.

Zaskakujące wyniki badania. W te mity o numerze PESEL wierzą Polacy

Z najnowszego raportu przygotowanego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów wynika, że aż co piąty Polak żyje w błędzie. Równo 20 proc. ankietowanych jest święcie przekonanych, że ten ciąg cyfr wskazuje na... miejsce urodzenia. Taka pomyłka dotyczy głównie mężczyzn oraz osób w przedziale wiekowym 45–54 lata. O dziwo, najrzadziej mylą się tutaj seniorzy.

Na tym wyobrażenia naszych rodaków się nie kończą. Według 16 proc. badanych identyfikator zdradza konkretny urząd stanu cywilnego. Kolejne 14 proc. twierdzi, że można z niego wyczytać województwo aktualnego zameldowania.

Z czym Polacy radzą sobie dobrze? Zdecydowana większość, bo aż 90 proc., trafnie identyfikuje datę narodzin, a ponad połowa wie o zaszyfrowanej płci.

logo
Wyniki badania dt. znajomości numeru PESEL Fot. chronpesel.pl

"W przypadku PESEL-u ważniejsze od tego, co można odczytać z samych cyfr, jest to, kto i po co chce go od nas uzyskać. Sam numer nie zdradza wielu danych, ale pozwala jednoznacznie wskazać konkretną osobę" – tłumaczy Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Co naprawdę oznaczają cyfry w numerze PESEL

Budowa naszego najważniejszego identyfikatora jest logiczna, a każda z jedenastu cyfr pełni ściśle określoną funkcję. Jak przypominają rządowe źródła, w strukturze na próżno szukać informacji o urzędzie stanu cywilnego czy nazwiskach rodziców.

"Każda z 11 cyfr w numerze PESEL ma swoje znaczenie" – czytamy na stronie rządu. Z informacji dowiadujemy się, że można go podzielić następująco: RRMMDDPPPPK.

  • RR – to 2 ostanie cyfry roku urodzenia,
  • MM – to miesiąc urodzenia,
  • DD – to dzień urodzenia,
  • PPPP – to liczba porządkowa oznaczająca płeć. U kobiety ostatnia cyfra jest parzysta (0, 2, 4, 6, 8), a u mężczyzny nieparzysta (1, 3, 5, 7, 9),
  • K – to cyfra kontrolna.
  • Miesiąc urodzenia kryje jednak w sobie pewien sprytny zabieg, żeby system mógł bezbłędnie rozróżnić stulecia. Osobom urodzonym w latach 1900-1999 nie dodaje się nic. Jednak u roczników z przedziału 2000-2099 do wartości miesiąca dodaje się liczbę 20. Stąd nastolatek urodzony w maju 2005 roku ma na drugiej pozycji zapis "25". W przypadku lat 1800-1899 do miesiąca dodawano liczbę 80.

    Do identyfikacji płci służy dziesiąta cyfra. U kobiet przyjmuje ona zawsze wartość parzystą, wliczając w to zero. W przypadku mężczyzn jest to cyfra nieparzysta. Np. PESEL 810203PPP6K należy do kobiety, która urodziła się 3 lutego 1981 roku, a PESEL 761115PPP3K należy do mężczyzny, który urodził się 15 listopada 1976 roku.

    Samą poprawność numeru PESEL da się sprawdzić samemu. Służy do tego matematyczny wzór, w którym mnoży się kolejne cyfry przez odpowiednie wagi (1-3-7-9-1-3-7-9-1-3-1), a następnie sumuje uzyskane iloczyny. Jeśli cały ciąg jest prawidłowy, ostatnia cyfra zsumowanego wyniku musi zawsze wynosić zero.

    Zastrzeżenie PESEL uchroni cię przed gigantycznym długiem

    Numer PESEL wraz z innymi wrażliwymi danymi w niepowołanych rękach to gotowy przepis na katastrofę. W sieci krąży zresztą coraz więcej wariantów wyłudzeń: od fałszywych kredytów po nowe oszustwo, w którym możesz dostać gigantyczny rachunek za cudze OC wystawione na skradzione dane. Dlatego zastrzeżenie numeru PESEL to obecnie absolutna konieczność.

    Od 1 czerwca 2024 roku proces ten jest w pełni darmowy i zajmuje dosłownie chwilę z poziomu aplikacji mObywatel lub podczas wizyty w urzędzie gminy. Zablokowanie identyfikatora sprawia, że oszust nie weźmie na nasze nazwisko kredytu ani chwilówki.

    Zabezpiecza nas również przed sprzedażą nieruchomości czy wyrobieniem duplikatu karty SIM. Jednocześnie blokada nie utrudnia codziennego życia. Mając zastrzeżony profil, bez problemu odwiedzimy przychodnię, zrealizujemy e-receptę czy zapłacimy za zakupy.

    Limity czasowe przy zastrzeżeniu PESEL

    Blokadę można cofnąć w ułamku sekundy, na przykład tuż przed podpisaniem umowy w banku. Należy jednak uważać na limity czasowe. Ministerstwo Cyfryzacji informuje o 30-minutowej przerwie między kolejnymi zmianami statusu zastrzeżenia.

    Z kolei przy wypłacie w gotówce kwoty przekraczającej trzykrotność minimalnego wynagrodzenia system wymusi 12 godzin przerwy przed fizycznym wydaniem gotówki, nawet jeśli natychmiast odblokujemy dane. Taki mechanizm ma skutecznie ukrócić działania naciągaczy i oszustwa dokonywane metodą "na wnuczka".