
Zrabowany przez III Rzeszę średniowieczny rękopis "Gaude Mater Polonia" oraz pierścień króla Zygmunta Starego wracają do Polski. Powrót bezcennych zabytków ma być świadectwem siły relacji Berlin-Warszawa. W tle sukcesu wciąż tlą się jednak echa wczorajszego spięcia pomiędzy kontrowersyjnym ruchem a berlińską policją.
"Dobry dzień dla Polski i stosunków polsko-niemieckich" – zapowiedział Radosław Sikorski w środę na X. "Z okazji 35-lecia traktatu polsko-niemieckiego średniowieczny rękopis 'Gaude Mater Polonia,' zrabowany z Płocka przez III Rzeszę podczas drugiej wojny światowej został właśnie zwrócony i wraca do Polski" – uzasadnił swój entuzjazm wicepremier.
Nie jest to jedyny zrabowany zabytek, który powróci w najbliższym czasie do Warszawy. Polityk zapowiedział, że podobny los czeka także pierścień króla Zygmunta Starego.
Radosław Sikorski podkreśla wagę relacji polsko-niemieckich
Wicepremier bierze obecnie udział w Forum Polsko-Niemieckim 2026. Ma ono związek nie tylko z 35-leciem "Traktatu o dobrym sąsiedztwie", ale także z umową o współpracy w dziedzinie obronności. Rząd Donalda Tuska w ostatnim czasie zdecydował się na umocnienie stosunków w zakresie bezpieczeństwa narodowego z Francją i Wielką Brytanią.
Jeśli chodzi natomiast o współpracę Warszawa-Berlin, Radosław Sikorski opisał skalę więzów we wcześniejszym wpisie na X. Polityk poinformował, że Polska jest jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Niemiec. Wskazał na obroty handlowe na poziomie 180 mld euro. Wicepremier zauważył też, że jest to aż 30-krotny wzrost w stosunku do ery sprzed traktatu o sąsiedztwie.
Według relacji Radosława Sikorskiego "Niemcy eksportują do Polski więcej towarów niż do Wielkiej Brytanii czy Chin", a "Z Polski importują więcej niż z Francji czy Włoch". Szef MSZ zwraca też uwagę na to, że w przypadku nadwiślańskiego biznesu dochodzi do konkretnej transformacji: "Polski biznes przynosi już nie jedynie podwykonawstwo, a kapitał, technologie i miejsca pracy".
Jako przykłady polityk wskazał firmę z zakresu usług analitycznych i jednego z liderów rynku paliw, który w Niemczech prowadzi 600 stacji benzynowych i buduje 160 punktów szybkiego ładowania samochodów elektrycznych.
Zwrot rękopisu "Gaude Mater Polonia" i pierścienia króla Zygmunta Starego jest kontynuacją trendu z zeszłego roku. Radosław Sikorski przypomniał, że to wtedy "po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej doszło do zwrotu zagrabionych dóbr kultury o tak ogromnym znaczeniu historycznym". Polityk zadeklarował też, że trwają prace nad zwrotami kolejnych dóbr kultury.
W tle ważnych rozmów pomiędzy Berlinem a Warszawą odbył się międzynarodowy skandal
Stanowiska w sprawie relacji polsko-niemieckich zdecydowanie nie podziela m.in. Robert Bąkiewicz. Działacz polityczny brał wczoraj udział w manifestacji przedstawicieli Ruchu Obrony Granic (ROG). – To przypomina najgorsze czasy, w których niemieccy naziści mordowali naszych dziadków. To jest kompletny skandal – tak komentował zatrzymanie przez niemieckich funkcjonariuszy mężczyzna.
Przedstawiciele ROG nie zastosowali się do wskazówek funkcjonariuszy, którzy nakazali im wstrzymanie pochodu z drewnianym krzyżem, który zmierzał do pomnika niedaleko Reichstagu. Ostatecznie niemiecka policja zdecydowała się na pacyfikację członków ROG i skucie Roberta Bąkiewicza kajdankami.
Do sytuacji odniósł się m.in. Roman Giertych: – Poziom świrowatości, którą osiągnęliście w sytuacji wskazywania na to, że pan Bąkiewicz i jego banda, którą popieracie, to jest coś podobnego do walki narodowo-wyzwoleńczej w trakcie II wojny światowej, ten poziom świrowatości przekroczył już skalę Janusza Antoniego – stwierdził polityk podczas przemówienia w Sejmie.
