Roman Giertych w Sejmie
Roman Giertych zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie Fot. Flickr / Kancelaria Sejmu

Roman Giertych odniósł się do wczorajszego starcia Ruchu Obrony Granic kierowanego przez Roberta Bąkiewicza z policją w Berlinie. Polityk KO w paru zdaniach wskazał, kto "naprawdę walczył z Niemcami" i pozwolił sobie na kilka uszczypliwości w kierunku Jarosława Kaczyńskiego.

REKLAMA

Poziom świrowatości, którą osiągnęliście w sytuacji wskazywania na to, że pan Bąkiewicz i jego banda, którą popieracie, to jest coś podobnego do walki narodowo-wyzwoleńczej w trakcie II WŚ, ten poziom świrowatości przekroczył już skalę Janusza Antoniego – stwierdził Roman Giertych podczas posiedzenia Sejmu w środę 17 czerwca.

Prawnik i poseł KO odniósł się do zatrzymania Ruchu Obrony Granic przez berlińską policję. Członkowie organizacji pojawili się wczoraj w dzielnicy Tiergarten blisko Reichstagu z drewnianym krzyżem.

Giertych przywołał także słowa uczestniczki powstania warszawskiego, Wandy Traczyk-Stawskiej, która zwróciła się do Bąkiewicza słowami "Milcz, głupi chłopie" w trakcie przemówienia na manifestacji w obronie Polski w UE.

Roman Giertych nie brał w Sejmie jeńców

Polityk w trakcie swojej wypowiedzi zwrócił się również do prezesa PiS: – Jarku uspokój tę swoją gawiedź. Już ci mówiłem, jak wuja nie szanują, to i ciebie nie uszanują – odnosząc się do badań genealogicznych, które wykazują, że jest on daleko spowinowacony z Jarosławem Kaczyńskim. Polityk w zeszłym roku poprosił lidera największej opozycyjnej partii, o to, by ten zwracał się do niego w dosyć specyficzny sposób: "mów mi wuju".

– Stworzą ci te stowarzyszenia i się podzielicie. Uspokój ich proszę – kontynuował swoją wypowiedź Roman Giertych. Polityk KO nawiązywał tu do kwestii stowarzyszenia "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego, które przyciągnęło wiele znanych nazwisk z PiS. Część analityków spekuluje, że stowarzyszenie może być początkiem nowej partii wokół byłego premiera, choć on sam temu stanowczo zaprzecza.

Gdy stowarzyszenie powstało, Jarosław Kaczyński deklarował, że osoby będące w jego strukturach mogą stracić członkostwo w partii. Ostatecznie lider PiS się z tego wycofał, zapowiadając, że jego ugrupowanie będzie miało "dwa płuca".

Robert Bąkiewicz w Berlinie – jego starcie z policją komentowane jest w całej Polsce

– Pamiętajcie, Polacy walczyli o wolność, walczyli z Niemcami realnie, a to jest wszystko kpina, co robi pan Bąkiewicz – zakończył swoje wystąpienie Roman Giertych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Do starcia organizacji ROG z policją odniósł się pośrednio również Radosław Sikorski, który był wzywany przez polityków opozycyjnych, m.in. Marcina Przydacza, do podjęcia działań na rzecz Roberta Bąkiewicza.

Wicepremier zdecydował się odnieść do sytuacji we wpisie na X: "W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak za Granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych. Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych" – przekazał szef MSZ.

Berlińska policja przekazała wczoraj wieczorem, że reakcja funkcjonariuszy wynikała z oporu 15-osobowej grupy w kamizelkach (reprezentantów Ruchu Obrony Granic) wobec ich poleceń. W oficjalnym stanowisku zaznaczono jednak, że manifestantom zaproponowano alternatywne rozwiązanie (bez środków przymusu bezpośredniego), o ile członkowie grupy pozostaną w miejscu, w którym zostali zatrzymani, a w miejsce, które obrali sobie za cel manifestacji, będą udawać się pojedynczo.

Przedstawiciele Ruchu Obrony Granic nie zastosowali się do polecenia policji. Funkcjonariusze dokonali więc błyskawicznej pacyfikacji członków organizacji. Po zakończeniu czynności wszystkie osoby zostały zwolnione.