Problem Tuska w "aferze szpitalnej" to nie złudzenie. Politolożka wytyka kluczowy błąd
Problem Tuska w "aferze szpitalnej" to nie złudzenie. Politolożka wytyka kluczowy błąd Fot. Dział Kreatywny naTemat.pl

– To jest już problem Donalda Tuska i całego rządu. Niewątpliwie rzutuje to na wiarygodność tej władzy – mówi w Rozmowie naTemat dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene. To reakcja na "aferę szpitalną" w Warszawie. Jej zdaniem problemu nie da się już zamieść pod dywan ani sprowadzić do lokalnego incydentu.

REKLAMA

– Problemem polskiej polityki jest absolutny brak odwagi i wyczucia w sytuacjach, kiedy otwiera się okno możliwości. Po prostu nasi politycy je spektakularnie zatrzaskują, zamiast wykorzystywać – mówi dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene.

"Afera szpitalna" to problem Donalda Tuska i całego rządu

W "Rozmowie naTemat" zapytaliśmy o to, czy "afera szpitalna" jest dziś bardziej problemem Rafała Trzaskowskiego czy Donalda Tuska.

To jest problem Donalda Tuska i całego rządu, już bez żadnej wątpliwości. Nie wiem, na ile to jest kwestia tego, czy to są nowe "ośmiorniczki", ale można powiedzieć, że rzutuje to na wiarygodność tej władzy.

Dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene

Jej zdaniem KO na razie średnio rozgrywa komunikacyjnie ten kryzys. – Były konsekwencje personalne, to typowe zachowanie, jeśli chodzi o zarządzanie kryzysem. Natomiast dotknęły one osób, które są na poziomie "płotek" – podkreśla i wskazuje, że "grube ryby" w tej sytuacji to Rafał Trzaskowski czy Marcin Kierwiński.

– Wiadomo, że Trzaskowski już ponosi odpowiedzialność, bo nawet Lewica głosowała przeciwko absolutorium wobec niego. Nie zmienia to faktu, że przy większości oczywiście został na stanowisku – zauważa.

Drugą kwestią jest to, czy Donald Tusk wyciągnie z tego wnioski i czy spróbuje pokazać, że on z każdego typu niejasnościami i skandalami rozprawia się, wycinając do kości wszystkie rakowe narośla. Powinien zareagować bardziej stanowczo.

Dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene

Spór Warszawa–Kijów i odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu

W wywiadzie nawiązaliśmy też do napiętych stosunków na linii Warszawa-Kijów. Mieńkowska-Norkiene przekonuje, że decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu zaszkodzi Polsce i Ukrainie.

– Ale bardziej zaszkodzi Polsce, bo Ukraina jest łakomym kąskiem, jeśli chodzi o kwestie jej odbudowy i współpracy po jakimkolwiek rozejmie. (...) W efekcie odbije się to negatywnie na naszych przedsiębiorcach, którzy chcieliby inwestować w Ukrainie – tłumaczy ekspertka.

Jak przekonuje, międzynarodowa opinia publiczna nie podziela entuzjazmu prawicowych środowisk w Polsce, które upatrują w ostrych gestach dyplomatycznego sukcesu. – Prawda jest taka, że społeczność międzynarodowa nie rozumie tego, co się w tej chwili dzieje. Świat patrzy na tę sytuację jak na walkę dwóch krajów, które mają ciągoty nacjonalistyczne, każdy z własnych powodów – punktuje.

Politolożka nie ma wątpliwości, że w tym wszystkim Rosja jest "arcyzadowolona z naszych konfliktów". – Nie jesteśmy postrzegani jako ci, którzy mają w pełni uzasadnione i dobrze wyartykułowane oczekiwania wobec Ukrainy – tłumaczy.