
Karol Stopa zmarł nad ranem 9 lipca. Był słynnym komentatorem sportowym, znanym szczególnie z transmisji tenisa. Jego przyjaciel Lech Sidor przyznał z żalem, że "już nigdy niestety nie usłyszymy jego słynnej chrypki".
Karol Stopa zapisał się w historii jako jeden z najsłynniejszych polskich komentatorów. Jego konikiem był tenis. Uwielbiał go komentować. W młodości był też czynnym zawodnikiem klubu SKS Warszawianka. Organizował tenisowego Grand Prix Warszawy Amatorów.
Spełniał się jako dziennikarz i fan tej dziedziny sportu. Został nawet medalistą międzynarodowych zawodów tenisowych dla dziennikarzy. Eurosport przypomina dziś, że z polskim oddziałem tej stacji Stopa był związany od samego początku jej istnienia.
Nie żyje Karol Stopa
W ostatnim czasie, gdy w Polsce panowały mordercze upały, komentator nie czuł się najlepiej. Potem, jednak gdy minęły, stan 78-latka miał się nieco poprawić, niestety nie na długo.
– W środę normalnie rozmawialiśmy, umówiliśmy się na kawę. W najbliższym czasie mieliśmy wspólnie podsumować Wimbledon – opowiadał Lech Sidor, jego przyjaciel.
To właśnie on poinformował o jego śmierci jako pierwszy. "Nie będzie już więcej duetu, już nikt nie napisze, że stary, i nie wie nic o tenisie, że opowiada swoje dykteryjki, odszedł nad ranem z tego świata mój największy PRZYJACIEL, już nigdy nie usłyszymy jego słynnej chrypki. Karol Stopa, już nigdy nie zapowie meczu! Żegnaj Karolku" – napisał w social mediach.
W sekcji komenatrzy też pojawiło się mnóstwo poruszających słów. Kibice doskonale znali głos pana Karola Stopy. Dziś przyznają, że będzie im go brakowało. "Djokovic-Aliassime ostatnie 5 godzin z Panem Karolem"; "Człowiek legenda. Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich" – czytamy w komentarzach.
Zobacz także
Kariera dziennikarska Karola Stopy
Karol Stopa w latach 70. ukończył prawo oraz dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Później pracował jako dziennikarz Kuriera Polskiego, w latach 1978−1979 na krótko związany był z redakcją Przeglądu Sportowego.
Na przełomie lat 80. i 90. zaczął współpracować z Telewizją Polską. Nawet został tam sekretarzem programowym redakcji sportowej. Ale w TVP pełnił kilka ról, był reporterem, wydawcą programów o tematyce sportowej i publicystycznej oraz komentatorem. W latach 1997−1998 pełnił funkcję szefa redakcji sportowej TVN.
Od 1998 roku nierozerwalnie związany z Eurosportem. W chwili śmierci Karol Stopa miał 78 lat.
Jego doświadczenie i luz podziwiali młodsi koledzy po fachu. "Dzień dobry, Panie Karolu.− No cześć, cześć, ale Karol jestem! I tak za każdym razem, kiedy się widzieliśmy. Kartki papieru rozłożone na całym biurku, dodatkowe oparte o ścianę, monitor... Momentami brakowało miejsca, a Karol i tak większość mówił z głowy. Zawsze był przygotowany na 101 proc. Głos, który zostanie z nami na zawsze. Wielka strata. Wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych"−napisał w poście pożegnalnym Dawid Żbik.
"To zawsze dla mnie był 'Pan Karol', mimo że zawsze poprawiał mnie, żebym mu nie 'panował'. Odszedł jeden z głosów tenisa. Żegnaj, Karolu. Już bez 'pan', jak chciałeś..." −dodał od siebie Mateusz Kalina z Eurosportu.




