Autostrada A4
Rusza remont ważnego odcinka A4 Fot. GDDKiA

GDDKiA poinformowała, że lada moment drogowcy wchodzą na jeden z najbardziej obciążonych odcinków w kraju. Remont autostrady A4 rusza na dobre, a umowa z wykonawcą została już podpisana. Jeśli codziennie dojeżdżacie tą trasą do pracy albo planujecie wakacyjny wyjazd na południe, musicie o tym wiedzieć.

REKLAMA

Mowa o fragmencie, który spina granicę województwa opolskiego i śląskiego z węzłem Łany. Całość ma dokładnie 5,3 kilometra. Niby niewiele, ale to absolutnie kluczowa arteria.

Ten konkretny odcinek autostrady A4 oddano do użytku w "zamierzchłym" 2003 roku. Przez 23 lata nikt tam nie robił generalnego porządku, a jedynie łatano dziury na bieżąco.

Efekt? Stańcie sobie kiedyś na tamtejszym MOP-ie i popatrzcie, co tam się dzieje. Spękania, głębokie koleiny, w których podczas deszczu stoi woda, i wykruszający się asfalt.

Nic dziwnego. Generalny Pomiar Ruchu z 2025 roku pokazał brutalną prawdę, że tą trasą sunie średnio ponad 48 tysięcy pojazdów na dobę! Co gorsza, ruch w porównaniu z okresem pandemii skoczył o blisko 15 proc. Ta droga zwyczajnie nie dawała już rady pod naporem tysięcy tirów i osobówek.

Co dokładnie zrobią drogowcy? To nie będzie zwykłe lanie asfaltu

Kontrakt na wykonanie prac zgarnęła firma Drog-Bud z Lubojenki. Wartość? Niemal 8 milionów złotych. Co ciekawe, wykonawca jest na tyle pewny swego, że daje aż siedem lat gwarancji na swoje roboty. Prace remontowe na A4 mają potrwać trzy miesiące, a ekipy budowlane wejdą na plac w ciągu najbliższych 14 dni. Zegarek zaczął tykać.

No i zapomnijcie o szybkim "pudrowaniu trupa". Tutaj ekipy zerwą nawierzchnię niemal do żywego. Modernizacja autostrady A4 obejmie wymianę warstwy ścieralnej, wiążącej oraz samej podbudowy drogi. Trzeba przywrócić jej pełną nośność, bo inaczej za rok znowu mielibyśmy tam koleiny po pas.

Oprócz tego ekipy wezmą się za elementy odwodnienia, obiekty mostowe oraz stare bariery ochronne. Na sam koniec drogowcy wyleją nowe, grubowarstwowe oznakowanie poziome.

logo

Ma być bezpiecznie, nowocześnie i bezawaryjnie przez kolejne lata. W końcu mówimy o fragmencie transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T, która łączy Bałtyk z Adriatykiem. To okno na świat dla całego naszego transportu towarowego.

Utrudnienia na autostradzie A4? GDDKiA obiecuje jedno, ale i tak spodziewam się nerwów

I teraz przechodzimy do najważniejszego, czyli do pytania, które zadaje sobie każdy kierowca: "Jak bardzo postoję w korku?". Przyznam, że obietnice urzędników brzmią niemal surrealistycznie jak na polskie warunki.

GDDKiA oficjalnie zapowiedziała, że podczas całego remontu utrzymany zostanie tak zwany przekrój 2+2. Co to oznacza w praktyce? Przez cały czas trwania prac kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Wykonawca musi tak przygotować projekt czasowej organizacji ruchu, żeby nie zablokować tej żywej arterii.

Teoretycznie brzmi to świetnie. Pasów nie ubędzie, więc płynność powinna zostać zachowana. Praktyka jednak uczy, że kiedy setki kierowców nagle widzą żółte linie, zwężone pasy i ograniczenia prędkości, natychmiast wciskają hamulec. Wystarczy jedna stłuczka, jeden zaspany kierowca ciężarówki i cała misterna operacja logistyczna leży, a utrudnienia dla kierowców stają się koszmarem.

Pozostaje mieć nadzieję, że jazda na suwak zadziała tu wzorowo. Przekonamy się o tym już za dwa tygodnie. Jedno jest pewne, że ten remont był po prostu konieczny.